sobota, 29 marca 2014

Mrs.Payne imagin z Harrym

Z dedykacją dla wiernej czytelniczki tego bloga czy Natalio dla ciebie



Siedziałem w domu z chłopakami gdy nagle zadzwonił mi telefon . Nie wiedziałam kto dzwoni ponieważ nie znałem numeru. Gdy odebrałem powiedziałem tylko grzecznie do telefonu.
Ja:Halo z kim mam przyjemność rozmawiać.
Na:Rozmawiam z Harrym ? odezwał się głos po drugiej stronie .
Ja:Tak.
Na:Harry tu Natalia twoja przyjaciółka z polski o ile mogę się tak nazywać właśnie dzisiaj przyjechałam do Londynu może chcesz się spotkać jak chcesz to weź chłopaków.
Ja: Natalia chętnie się z tobą spotkam to o 18 w małym parku tam gdzie na dyskorolkach kiedyś sobie jeździliśmy ?
Na:No mi to pasuje to 18 tylko pamiętaj że ja mam manię spóźnia się.To do zobaczenia.
Ja: Do zobaczenia
Chłopacy patrzyli na mnie z ogromną ciekawością i czekali aż skończę gadać z Natalią.
L: Ty gadałeś z tą Natalią co wyjechała do babci do Polski ?
Ja: Tak o 18 idziemy się z nią spotkać więc trzeba jakoś wyglądać.
Lou: My czy ty bo to jest różnica chyba wiesz o tym?
Ja: Ona chce się z nami spotkać tak i wiem ze jest różnica Lou.
Z: To może w końcu jej powiesz ze szalejesz za nią z miłości co?
Ja: Pewnie ma już chłopaka bo jest śliczna .
N: To po co by do ciebie dzwoniła a po drugie jak się z nami zegnał jak leciała do Polski to powiedział ci że cię kocha i dopiero po tym straciliście kontakt. 
Ja: Spróbuje , ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie na razie chodźmy się ubierać bo mamy się z nią spotkać za pół godziny w parku więc się pośpieszmy.
Gdy dotarliśmy na miejsce Natalia stała koło ławki na której siedzieliśmy wszyscy razem w dniu kiedy się poznaliśmy. Oczywiście rozpoznaliśmy ją z daleka bo dużo się nie zmieniła. Jej piękne blond włosy były rozpuszczona a ona jak zawsze szczupła i średniego wzrostu. Pewnym krokiem podeszliśmy do niej.
Ja: Bu piękna jak zawsze wiesz o tym co nie ?
Na: Hej kochani nie jestem piękna tylko urocza jak zawsze.
N: Może ty i Harry dzisiaj pobędziecie sami a my z wami jutro pójdziemy co ?
Na: Jutro chce iść do Disneylandu w ogóle czemu nie wszyscy razem dzisiaj spędzimy wieczór?
Z: Bo ty i Harry musicie porozmawiać .
Na: Aha no dobrze w sumie macie racje muszę z nim pogadać.
L: Dobra chłopacy zostawmy ich sami .
Chłopacy poszli sobie do restauracji a Natalia siadła na ławkę i czekała aż ja usiądę koło niej. Gdy siedzieliśmy 15 minut Natalia spojrzała mi prosto w oczy i powiedziała tak.
Na: Harry pamiętasz jak powiedziałam że cię kocham ?
Ja: Tak pamiętam jak to powiedziałaś , ale do dzisiaj nie wiem czy to była prawda.
Na: Harry to była prawda powiedziałam to szczerze, ale nie usłyszałam od ciebie odpowiedzi więc potem bałam się zadzwonić do ciebie.
Ja: Wiesz co ci teraz na to powiem? Powiem ci tylko dwa słowa Kocham Cię. 
Na: Harry kocham cię i dlatego tutaj wróciłam miałam tam chłopaka przez dwa miesiące , ale chciałam mieć ciebie tylko ciebie.
Po tych słowach zaczęliśmy się całować to była bardzo urocza chwila w moim życiu można powiedzieć wręcz wymarzona to na co czekałem od dawna stało się wtedy kiedy zaczęłem już w to wątpić i tracić nadzieję. 
Na drugi dzień poszliśmy wszyscy do Disneylandu. Bawiliśmy się jak małe dzieci cały dzień a później poszliśmy na rolki i jeździliśmy aż do białego rana. 
Trzy lata później ja i Natalia jesteśmy razem i spodziewamy się dziecka które urodzi się w Polsce bo jedziemy do domu jej babci i jak dziecko będzie mieć trzy miesiące to wracamy do Londynu.




piątek, 28 marca 2014

Mrs.Payne

Nie wiem czemu tak mało osób komentuje moje posty proszę mówcie o moim blogu Dziękuje z góry

poniedziałek, 24 marca 2014

Mrs.Payne krótki imagin z Louisem

Wstałem rano i wysłałem kilka wiadomości do swojej dziewczyny. Cztery godziny temu doszły do niej te wiadomości a ona mi nadal nie odpisała. Nie wiem co się  dzieje cały w panicze biegnę do Liama , Harrego , Nialla i Zayna. Zawsze jak się o kogoś boję to biegnę do chłopaków. Gdy do biegłem do chłopaków , oni spojrzeli na mnie i od razu zaczęli się do mnie mówić.
L: Lou co się stało ?
Z: Wyglądasz jakbyś ducha zobaczył.
N: Lou żyjesz ?
H: Stary co jest grane ? Wyglądasz okropnie.
Ja:Nie wiem co się dzieje Eleanor nie odpisuje mi na smsy od kilku godzin.
Nagle ktoś zapukał do drzwi . Wstałem i pełny nadzieją pobiegłem do drzwi ze za drzwiami stoi El.
Niestety za drzwiami stała policja. Cały przerażony otworzyłem drzwi policja spojrzała na mnie z strasznym żalem po czym powiedzieli.
P: Pan Louis Tomilson ?
Ja:Tak to ja co się stało ?
P: Możemy wejść ?
Ja: Tak zapraszam do środka .
P: Proszę niech pan lepiej usiądzie.
Gdy siadłem policjanci po dłuższej chwili wydusili z siebie te zdanie które przyszli mi powiedzieć.
P: Mamy dla pana złom wiadomość niestety pana dziewczyna zginęła wypadku.
Ja: W jakim wypadku może mi pan to powiedzieć ?
P: Budynek w którym była pańska dziewczyna zapalił się, ona zemdlała i nikt jej nie znalazł. I badania wykazały  ze była w ciąży .
Ja: Jak ile była już w tej ciąży co ? Mówiłem cały zapłakany . Bo to cholernie bolało.
P: W trzecim tygodniu my już pójdziemy do widzenia .
Trzy dni później!
Staliśmy wszyscy na pogrzebie powiedziałem chłopakom po przegrzebie ze ja zostaje. Gdy stałem sam podeszła do mnie siostra El. przytuliła się do mnie i powiedziała : Eleanor patrzy na ciebie z nieba i się uśmiecha ona cały czas jest przy tobie więc się jej pytaj o ważne wybory. Powiedziała to i odeszła. A gdy stałem przed miejscem gdzie ją spotkałam po raz pierwszy ujrzałem jej ducha . Uśmiechnęła się do mnie mówiąc bardzo piękne słowa po których jeszcze bardziej płakałem.
*El: Proszę nie płacz bo ja też będę płakać. Lou kocham cię i zawsze będę cie kochać a ty mnie. Ale zobaczysz że poznasz dziewczynę kiedyś w której od razu się zakochasz to wiedź że to jest od mnie znak że to ona jest tą jedyną. Pamiętaj zawsze jestem obok ciebie i lubię patrzeć na ciebie uśmiechniętego więc proszę uśmiechnij się teraz do mnie czule. 
Nie wiem czemu , ale po tych słowach uśmiech pojawił mi się na twarzy i spojrzałem w górę.

Trzy lata później spotkam się z dziewczyną którą pokochałem od pierwszego wejrzenia jest ona w ciąży raz śniła mi się El mówiąc mi ze czuwa nad nami. To właśnie o niej mówiła El . 


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam mam nadzieje że podoba wam się ten imagin.  Szczerze mówiąc zepsułam go. Przepraszam za błedy


niedziela, 23 marca 2014

Mrs.Payne

Dlaczego tak mało osób komentuje mój blog proszę komentujcie jak przeczytacie. Usunęłam już weryfikacje obrazkową.

czwartek, 20 marca 2014

Mrs.Payne imagif z Larrym

Lou: Harry co my wczoraj braliśmy?

 
H: Wiesz nie pamiętam co to było ale musiało być mocne.

 
Lou: Zdaje mi się że za dużo marsjanek.
 


H: Lou ty na pewno bo mi wcale nie odbija
 
Lou: Na bank ci nie odbija to normalka.
 
H: Patrz jak tańce
 
Lou i Harry robią to.

 


===========================================================================
Mam nadzieje ze się podoba
    

środa, 19 marca 2014

Mrs.Payne imagif z całym 1D

Reporterka : Louis czy to prawda że najbardziej w sobie cenisz szczerość?
Lou: Nie prawda najbardziej sobie cenię swój tyłek patrz na te cudeńko !
  

Reporterka: Zayn  słyszałam że kolejny teledysk będzie kręcony nad wodą .
Z: Oni chcą mnie zabić
  
 Reporterka : Liam mam do ciebie zadnie. Musisz zjeść lody łyżeczką  całe lody
L:Nigdy tego nie zrobię łyżeczki to zło
    
Reporterka: Harry ktoś wrednie patrzy się na twoją dziewczynę  co robisz?
Harry chwila ciszy i mówi pokarzcie mi który to to go nauczę szacunku 
  

Reporterka: Niall umisz wytrzymać 10 godzin bez jedzenia ?
N: Hahahahahahahahahahahahahahahahahahaha pojebało nie
 




wtorek, 18 marca 2014

Mrs.Payne imagif z 1D

Reporterka do chłopaków : Pogodziliście się ze śmiercią {T.I}
L: Ona obiecała że nie odejdzie
 
Lou: Liam minęło już 3 lata
   
N: Ona chce, abyś był szczęśliwy. Ale nam też jej brakuję .
 
Z: Nikt z nas się z tym nie pogodził , ale ty Liam musisz zacząć żyć.
 
H: Brakuje nam jej, ale najbardziej {T.I} brakuje Liamowi
  

===========================================================================
Taki smutny imagif bo taki mam humor wczoraj zmarł mi pies miał 12 lat prawie

niedziela, 16 marca 2014

Mrs.Payne imagin o Victorii r.10 "Niespodzinka"

Oczami Nialla 
Przygotowałem dla mojej dziewczyny niespodziankę oczywiście Harry musiał wygadać Victorii że coś dla niej mam. Teraz nie będzie bardzo zaskoczona zabije Harrego na szczęście   nie powiedział co dla niej mam. Muszę zrobić coś żeby być w domu przed nią jedyne co przyszło mi do głowy to napisać do Elenour , Daniell i Perrie czyli do dziewczyn chłopaków.Wysłałem im  smsa z treścią że muszę coś zrobić , aby mi pomóc w sprawie niespodzianki dla Victorii musicie ją zabrać gdzieś na dwie godziny muszę mieć czas , aby wszystko przygotować. Dziewczyny od razu się zgodziły aby mi pomóc , gdyby nie one to nie wiem co bym zrobił.Dziewczyny zabrały Victorie na zakupy a ja szybko pobiegłem do domu. Gdy wleciałem do domu chłopaki siedzieli na kanapie więc postanowiłem ich po prosić o pomoc przy niespodziance to dziwne ale od razu się zgodzili.
Ja: Eeee chłopaki potrzebna  mi wasza pomoc.
L: Gadaj w czym to ci pomogę ?
Ja: Trzeba ugotować coś pysznego posprzątać i udekorować stół i ktoś musi skoczyć do kwieciarni.
Lou: To ja skocze do kwieciarni po kwiaty , ale jakie ona lubi.
Ja: Mmm chyba białe róże , ale weź białe różowe i czerwone róże ja ci kasę potem oddam.
Lou: No to spoko to ja już pójdę po te kwiaty.
H: Ja ci ugotuje moje specjały te które Victoria lubi.
Ja: Dzięki stary życie mi ratujesz w ogóle każdy z was mi życie ratuje.
Lou: Ja posprzątam dom tak ci mogę pomóc.
L: To ja udekoruje stół najlepiej jak umię. Tylko co ty Niall zrobisz ?
Ja: Zapakuje to dla niej mam przebiorę się i udekoruje pokój .
L: No to bierzmy się do roboty bo mamy tylko półtoraj godziny do ich powrotu .
Zaczęliśmy pracować nad niespodzianką upiekliśmy ciasto i ugotowaliśmy coś sam nie wiem co. Teraz Liam dekoruje stół a ja dekoruj pokój aby było bardzo romantycznie. Mam nadzieję że jej się spodoba boże tylko tego w tej chwili pragnę aby jej się spodobało naprawdę tylko tego chce.
Oczami Victorii!!!
Kurde co to za niespodzianka  że aż tak tajemnica o co tu chodzi w końcu wracamy do domu i zaraz się dowiem o co chodzi. Jechaliśmy do domu w bardzo fajnej atmosferze żartowaliśmy wspominaliśmy tylko dobre rzeczy i opowiadaliśmy sobie o swoich śmiesznych od pałach  z dziecinstwa. Dojechaliśmy do domu. Gdy weszłam do mieszkania pięknie pachniało a dom błyszczał. W murowało mnie tylko gdy usłyszałam jak Niall przygrywa na gitarze moją ulubioną piosenkę wzruszyłam się tak że aż się popłakałam gdy weszłam do pokoju do stołu było pięknie nakryte róże były w każdym wazonie jaki był w domu. Najbardziej wzruszyło mnie to że Niall podszedł do mnie ubrany w garniturze klęknął i wyjął pierścionek i powiedział.
N: Za chwilę będzie nas więcej i chce aby ty i dziecko nosiliście moje nazwisko zostaniesz moją żoną?
Ja:Niall tak oczywiście że wyjdę za ciebie. Z tych emocji zrobiłam się głodna bardzo głodna. 
N: No to chodźmy jeść chłopaki dziewczyny chodźcie do nas .
Każdy przyszedł na kolacje oczywiście Harry musiał się zdradzić że to on gotował.
Ja: Niall kiedy Harry nauczył cię tak dobrze gotować co?
H: Ja to ugotowałem bo mam talent .
Ja: To ja się już domyślam reszty .
Jedliśmy dużym apetytem za rok bierzemy ślub czyli nasze dziecko będzie mieć 8 miesięcy naprawdę tego się niespodziewałam.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam  jak wam się podoba ten rozdział chcecie jeszcze jeden czy mam już skończyć pisać te opwiadanie?


piątek, 14 marca 2014

Mrs.Payne imagin o Victorii r.9 "Spłata długu"

Ja i Niall całą noc nie spaliśmy przez ostatnie wydarzenia siedzieliśmy na fotelach wtuleni w siebie. Oczywiście jak za każdym razem musiały być głupie docinki chłopaków bo jakby inaczej. Oczywiście docinki w stylu jakim zawsze są np. Harry "Niall i tak nie poruchasz ona jest w ciąży" . Albo docinki Zayna " Victoria dajesz radę go wykarmić" lub docinki Liama " Dzieci tylko nie nagrzeszcie bo to będzie źle o was sądzić" a i oczywiście docinki Lou przy każdej okazji które brzmią tak " Niall jedzenie się skończyło i teraz planujesz zjesz Victorię". Ta tego typu docinki słuchaliśmy całą  noc. Bo tak Harry przyszedł z Lou do nas na noc Zayn wpadł na chwilę i został na noc a Liam mieszka u każdego po trochu to znaczy ze u każdego ma jakieś swoje rzeczy osobiste.
O godzinie 7:00 wstaliśmy ubraliśmy się zjedliśmy śniadanie zrobiliśmy se na bóstwo i wyszliśmy z domu o godzinie 8:40. Wsiedliśmy do auta i jechaliśmy do domu mojego ojca około godziny. Gdy do jechaliśmy na miejsce mój ojciec przywitał na nas i poszliśmy do jego domu.Miał bardzo dużą kuchnie ale ogólnie poszliśmy do salonu oczywiście mała rozmowa o nic czym na początek.
T:No cześć kochanie a to kto jest.
Ja: To tato mój chłopak Niall  i ojciec mojego przyszłego dziecka.
T: Wow to gratulacje i oczywiście ja będę dziadkiem może zamieszkacie tutaj ?
Ja: Nie tatuś my mamy swój dom i tam mieszka nam się bardzo dobrze.
N: Miło pana poznać na prawdę miło pana poznać .
T: Dobra chodzicie dam wam tą kasę w walizce
Ja: Ok tato na ślub w razie czego może cie zaprosić ?
T: Tak chętnie wpadnę  do was na ślub Vicuś daj  chwilkę porozmawiać z Niallem na osobności.
Ja: Ok pogadajcie sobie. Poszłam do kuchni a Niall stał jak wryty bo nie wiedział czego będzie dotyczyć rozmowa . Rozmowa była głośna więc wszystko słyszałam a brzmiała mniej więcej tak.
T: Ty moja córkę na poważnie bierzesz czy tylko tak na chwilę?
N; Na poważnie nie dał bym jej nikomu skrzywdzić .
T: Wiesz co ci zrobię jak ją zranisz ? To proste zranię ciebie tylko bardziej boleśnie.
N: Nigdy w życiu nie skrzywdzę pana córki ani wnuczki lub wnuka.
T: Dobra będę mieć cię na oku a teraz weźcie tą kasę i jedźcie do tego faceta.
N: Dziękuje i obiecuje traktować pana córkę jak królową z małymi obowiązkami.
O godzinie 15 poszliśmy do tej kawiarni mieliśmy ze sobą całe dwa miliony złotych. Ten koleś znów siedział przy tym samym stoliku co i zaś sam. Poszliśmy do niego spytać się czy nam odpuści i aby dać mu forsę.Oczywiście na początek zamówiliśmy sobie kawę tylko ze ja bezkofeinową.
Ja: Mamy dla pana tą kasę całe dwa miliony da nam pan wreszcie spokój?
M: Dam wam spokój jeśli seryjnie macie dwa miliony złotych w tej walizce. Przeliczył tą kasę i mogliśmy spokojnie pójść do domu Niall naszykował jakąś dużą niespodziankę dla mnie ciekawe co takiego chce mi dać. Bo nie chce zdradzić szczegółów .


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję ze się  podoba

czwartek, 13 marca 2014

Mrs.Payne imagin o Victorii r.8 "Dziwne zachownaie Nialla "

 Oczami Victorii
Jestem w czwartym miesiącu ciąży. Niall jest bardzo opiekuńczy i jak dotąd nie żałuje ze dałam mu drugą szanse na samym początku tylko z powodu dziecka. Ostatnio nawet zaczął remont całego domu , aby były odpowiednie warunki jak dziecko przyjdzie na świat. Chodź tak bardzo się zmienił  odkąd znów jesteśmy razem tydzień temu Horan zaczął odbierać dziwne telefony i smsy. Bardzo mnie to dziwi bo za każdym razem telefon ma o tej samej porze  i wiem ze to dzwoni jeden i ten sam numer. Muszę się popytać chłopaków co tu jest grane bo nie wiem co się dzieje. Pójdę do Harrego porozmawiam z nim jak niczego się nie dowiem to po popytam reszty chłopaków jak coś widzę  to mi na bank powiedzą co  jest grane. Z jednej strony boję się dowiedzieć prawdy a z drugiej strony chce znać prawdę. Dlaczego Niall nic mi nie mówi na ten temat dlaczego ? Jestem przed domem Hazzy idę tam chce znać w końcu prawdę i tylko prawdę. Zapukałam do drzwi zaraz otworzył mi loczek.
H: Hej śliczna Victorio co cię do mnie sprowadza?
Ja: Potrzeba rozmowy z tobą o Niallu muszę wiedzieć co się z nim dzieje .
H: Wejdź do środka to porozmawiamy o Niallu a co konkretnie chcesz o nim wiedzieć ?
Ja: Kto do niego dzwoni i czemu Niall zrobił się taki tajemniczy ?
H: Tego kto do niego dzwoni nie mogę ci powiedzieć.
Ja: Nie możesz bo on ci zakazał czy nie możesz bo nie wiesz sam .
H: Victoria to jest sprawa do której nie chcemy cię mieszać .
Ja: Co dlaczego nie chce mnie mieszać co Harry mówi co się dzieje bo oszaleje.
H: Naprawdę i tak dużo ci już powiedziałem nie mogę więcej ci powiedzieć .
Ja: I tak się dowiem co jest grane a teraz idę do domu. Harry miałam cię za przyjaciela.
H: Naprawdę nie mogę ci więcej powiedzieć. Przepraszam .
Ja: Dobra idę pa.
Wyszłam strasznie wkurzona od Loczka bo nie dowiedziałam się tego czego chciałam się dowiedzieć. Wróciłam do domu Niall siedział w fotelu jego telefon leżał na stole po prostu podeszłam i wzięłam ten telefon. Niall popatrzał na mnie i bardzo się wkurzył.
N: Co ty robisz czemu bierzesz mój telefon co nie ufasz mi już.
Ja: Niall kto do ciebie ciągle dzwoni o jednej i tej samej porze. Ufam ci ale nie wiem ci powinnam.
N: Powinnaś mi ufać,ale te telefony nie powinny cię interesować.
Ja: Niall nie możemy mieć przed sobą tajemnic jeśli mamy zostać rodzinną. Jak zdecydujesz się mi powiedzieć co jest grane to przyjdź do hotelu tam będę czekać o ile masz zamiar mi to powiedzieć.
N:Chcesz się wyprowadzić dlaczego to nie jest kochanka.
Ja: To więc mi to powiedź albo zadzwonię na ten numer i sama się dowiem kto to jest.
N: To jest facet który zonda spłaty dom moja rodzina wisi mu 2 miliony złotych i zaleczenie mojej mamy to w sumie 2 miliony nie mamy takich pieniędzy na spłatę dlatego nic ci nie mówiłem.
Ja: Pójdziemy się z nim pogadać i skombinujemy te pieniędzy i nie mam żadnego ale.
N: Dobrze to chodźmy z nim pogadać jak już musimy.
Poszłam z Niallem , aby pogadać  tym kolesiem. Żeby dał nam trochę czasu naprawdę musimy to zrobić. Szliśmy długo w ciszy aż w końcu Niall zaczął rozmowę.
N: Ty naprawdę chciałaś się wyprowadzić?
Ja: Tak dobra już koniec tego tematu chodźmy tam .
Doszliśmy do kawiarni w której był ten facet. Siedział przy stole bardzo szczęśliwy i popijał kawę.
Ja: Dzień dobry możemy z panem porozmawiać ?
M: Tak mam nadzieję ze o kasie którą pani kochaś mi wisi.
Ja: Tak to jest dwa miliny do kiedy mamy czas aby spłacić pana.
M: Czas już minął, ale dam wam jeszcze dwa dni na spłatę długu.
Ja: Poczeka pan zaraz tu przyjdę tylko zamienię z Niallem słówko.Niall chodź na chwilę proszę.
Odeszliśmy kawałek tak aby nie było nas słychać i poszliśmy na bok porozmawiać.
Ja: Niall ile masz na koncie kasy , ale szczerze ?
N: Mam może ze 200 tysięcy. ale to za mało na spłatę .
Ja: Dobra idź z nim pogadaj a ja zadzwonię do ojca może mi pomoże .
N: Dobra miejmy nadzieję że chociaż połowę spłacimy .
Ja: /Dobra idź bo już dzwonię.  Jeden sygnał nic drugi sygnał nic trzeci sygnał i w końcu mój ojciec odebrał telefon. 
Ja: Halo tata możemy porozmawiać mam pilną sprawę i przepraszam za ostatnie wydarzenia.
T: Tak córciu i to ja przepraszam coś się stało że tak nagle dzwonisz?
Ja: Mam bardzo duży dług do spłaty w tobie ostatnia nadzieja,.
T: Ile kasy wisisz i komu co albo nie ważne komu to ile wisisz ile ci potrzebne ?
Ja: Tato mi jest potrzebne  milion osiemset tysięcy złotych masz takie pieniądze.
T: Wow to strasznie dużo zaraz ci zadzwonię i powiem ci ile mogę ci dać.
Ja: Ok proszę jak najszybciej zadzwoń jak dasz radę pa
Zakończyłam rozmowę i wróciłam do stolika. Kłócili się obaj. A ja modliłam się aby mój ojciec miał tą kasę by mogliśmy oddać kasę . Usiadłam do stolika i niecierpliwie patrzałam na telefon a każda minuta była jak godzina. myślałam że czekam na ten telefon całą wieczność. Aż w końcu zadzwonił.
Ja: Tak tato powiedź ze masz dobre wieści proszę powiedzieć ze masz dobre wieści.
T: Całej sumy nie mam mam tylko milion siedemset pięćdziesiąt tysięcy, ale na pięćdziesiąt tysięcy mogę wziąć kredyt tylko ty go spłacisz jak będziesz mieć kasę dobrze?
Ja: Tak tato muszę kończysz jutro przyjadę po forsę pa pa.
Podeszłam do stolika i powiedziałam im że na jutro będzie kasa i że tutaj mu ją przekażemy mamy nadzieje ze dam nam spokój i zostawi nas w spokoju .


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje ze rozdział się podoba jak myślicie da im spokój jak jak oddadzą mu kasę czy uzna ze to za późno .






poniedziałek, 10 marca 2014

Mrs.Payne taki se imagif z wszystkimi

Ktoś: Ty masz ryj jak pasztet i w ogóle wyglądasz jak pasztet
Ty się tylko śmiejesz
Ktoś: Czemu się śmiejesz
Ty: Bo moi kumple zaraz ci nawalą
Patrz jedzie Zayn 

Z: Zobaczymy czy będziesz taki mądry jak ci przy fasole w tą głupią gębę
  

N: Lepiej kurwa uważaj na słowa 
  
Harry: Będzie wpieprz
  
Lou: Zobaczymy czy będziesz taki jak cwany jak dostaniesz

      
L: Przeproś ją tak będzie lepiej dla ciebie
     

Ty: Chłopaki on ,ma racje jestem brzydka i wyglądam jak pasztet.
Chłopaki: Śmieszny kawał haha hahahahahaha
   


Ta dam  mam nadzieje ze polepszyłam humor


niedziela, 9 marca 2014

Mrs.Payne imagin o Victorii r.7 "Powrót"

 Oczami Victorii  !!!
Kolejny dzień płacze. Nie wybaczyłam tego Horanowi jak on mógł mi to zrobić. To się stało tydzień temu a ja nadal nie mogę w to uwierzyć. W pracy idzie mi dobrze, ale ogólnie niezbyt dobrze się czuję. Od trzech dniu wymiotuje wczoraj dwa razy straciłam przytomność na chwilę.Prawdopodobnie jestem w ciąży okres też mi się spóźnia dzisiaj idę do lekarza to potwierdzić. U lekarza mam być o 14 czyli za 5 minut. Wchodzę bez kolejki doktor każę mi usiądź na fotelu.
D: Dzień dobry pani tylko na badanie przyszła ?
Ja:Tak chce wiedzieć czy jestem w ciąży czy nie
Lekarz zbadał mnie w 10 minut po czym powiedział że mam chwilkę poczekać on mi zaraz da wyniki. Bałam się strasznie nie byłam gotowa by zostać matką nie teraz nie chce być w ciąży. Może za dwa lata będę chciała  mieć mieć dziecko ale nie teraz gdy jestem sama. W końcu przyszedł lekarz.
D:Gratuluje pani jest pani w drugim tygodniu ciąży.
Ja: Przepraszam ze pytam aborcja jest legalna w tym kraju ?
D: Nie ludzie robią to nielegalnie sam musiałem przeprowadzić trzy aborcje.
Ja: A ile pan bierze pieniędzy za ten zabieg pytam z ciekawości, aby  nie było.
D: Od 10 tysięcy do 15 tysięcy złotych bo to jest nielegalne .
Ja: Aha dziękuje do widzenia w razie czego przyjdę do pana.
D: Dobrze proszę mi prędzej dać znać i do widzenia.
Kurdę nie chcę tego dziecka. Bo nie będzie mieć fajnego życia bez ojca, ale też go nie zabiję bo one nie jest niczemu winne. Będę musiała poradzić sobie sama bo to moja wina mogłam się nie kochać.
Muszę też być fer co do Nialla chociaż on do mnie nie był muszę mu powiedzieć o dziecku może będzie chciał na nie płacić. Kurdę muszę tam iść najlepiej teraz napiszę mu sms'a że wpadnę do niego pogadać. Napisałam mu takiego sms'a  "Hej Niall wpadnę do ciebie zaraz pogadać bo musisz o czymś wiedzieć . Oczywiście jeśli mogę przyjść. On szybko mi odpisał " Jasne wpadnij do mnie na porozmawiamy tęskniłem za tobą i jasne że możesz" Ucieszył mnie ten sms wiele to dal mnie znaczyło. Aż za wiele brakuje mi tego cholernie brakuje mi go.
Oczami Nialla
Bardzo ucieszył mnie sms od Victorii wiem ze to ja wszystko popsułem.Ciekawi mnie jedno co chce mi tak ważnego powiedzieć. Teraz będę miał szanse ją odzyskać. O  ktoś puka do drzwi to chyba ona biegnę odtworzyć drzwi aby długo nie czekała.
Ja:Wejdź proszę do środka .
V: Oczywiście że wejdę nie musi się bać mnie przytulić.
Ja: Lepiej mnie traktujesz niż ostatnio co się stało.
V: Może pójdziemy do kuchni o tym porozmawiać bo to będzie troszkę dłuższa rozmowa.
Ja: Co raz bardziej mnie ciekawi o czym będzie.
V: Niall usiądź lepiej będziesz ojcem jestem w drugim tygodniu ciąży.
Ja: To wspaniale będziemy mieć dziecko zamieszkamy razem.
V: Nie my będziemy mieć tylko razem dziecko  nie będziemy razem mieszkać.
Ja:Pomyśl o dziecku proszę daj mi jeszcze jedną szansę błagam tą ostatnią.
V: Dlaczego mam takie miękkie serce pojedziesz mi porzeczy ?
Ja: Naprawdę przeprowadzisz się do mnie ?
V: Nie żartuje sobie tak jak ty gdy mówiłeś mi że mnie kochasz a całowałeś się z inną.
Ja: Każdy zasługuje na drugą szanse .
V: Dam ci drugą szanse, ale jak zepsujesz to odchodzę od razu.
Ja:Drugi raz nie będę taki palantem obiecuję.
V: Dobra teraz pojedziemy po moje ciuchy mam nadzieje ze nie będę żałować.
Ja: Jasne że nie będziesz żałować jeszcze się przekonasz ze było warto do mnie wrócić.
Jak ja się cieszę ze znów jesteśmy razem. Wiem ze wszystko zależy od mnie . Planuje się jej oświadczyć.Zastanawiam się jak mam to zrobić czy dam radę.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam kolejny rozdział jak myślicie dojdzie do ślubu czy będą małe problemy.Podoba się a i przepraszam za błędy.



sobota, 8 marca 2014

Mrs.Payne imagin o Victorii r.6 " Sypialnia"

Dzisiaj minął miesiąc odkąd jestem z Niallem. Poszłam do sklepu oczywiście szefowa nie dała mi wolnego bo dzisiaj akurat musiała przyjechać dostawa. O godzinie 12:00 przyjechała dostawa do sklepu. Dostawa kartofli warzyw i owoców jest najgorsza bo te worki warzą po 10 albo 15 kilo to jest dość dużo. Gdy rozłożyłam tę dostawę odpoczęłam zaraz przyjechała dwie inne dostawy. Jedna picia a druga to batony chipsy bułki i chleby.Trzy godziny rozkładałam te wszystkie towary to jest naprawdę ciężka praca,ale jak mawia moja babcia bez pracy nie ma kołaczy. Po ciężkim dniu pracy w końcu mogłam jechać do domu po drodze zrobiłam małe zakupy. Weszłam do domu bardzo cicho ,ale zainteresowało mnie jedno kto tak głośno śmieję. Jeden śmiech poznał od razu to był Niall a drugi obcy weszłam do pokoju a tam zobaczyłam Nialla całującego się z inną spojrzałam na nich i krzyknęłam.
Ja: Niall jak mogłeś co to za zdzira ?
N: Kochanie to było nie porozumienie poczekaj proszę.
Ja: Czekałam odpowiednio długo idź tam do tej szmaty bo ci ucieknie.
Wybiegłam z domu otarłam łzy poszłam pobiegłam do pracy. Nie chciałam go znać naprawdę nie chciałam bo on mnie skrzywdził. Jak można tak skrzywdzić osobę którą się kocha.
Oczami Nialla
Jezu jaki ja jestem ja głupi zdradziłem Victorie jak mogłem. Bez zastanowienia pojechałem do Liama pogadać . Zapukałem do drzwi zdziwiłem Liama swoja obecnością u niego o tej porze.
L:Nie świętujesz  z Victorią dzisiaj stary?
N: Straciłem ją jestem idiotą.
L: Wejdź i gadaj co się stało dlaczego ją straciłeś co?
N:Zdradziłem ją zrozum to całowałem się z inną Tori nie chce mnie znać.
L: Całowałeś się z Barbarą oszalałeś ?
N:Nie nie wiem co się stało proszę pomóż mi ją odzyskać .
L:Pomogę ci zaraz tylko kawę nam zrobię .
Dostałam  smsa  od Lou o treści że" Jezu  stary z ciebie jest totalny debil jak mogłeś ją zdradzić ona u mnie zalewa się łzami i nie bój się nie zdradza cię tak jak ty ją "  Pomyślałem że gorzej być nie może. Liam nie umiał nić wymyślić co by mogło pomóc aż w końcu powiedział że mam jechać ją przepraszać i błagać o wybaczenie . Pojechałem do niej drzwi otworzył mi Lou powiedział ze ona nie chce ze mną gadać. a ja mu na to ale ja chce jej zająć tylko parę minut . W końcu przyszła Torii.
Ja: Torii posłuchaj mnie chociaż chwilkę .
T: Czego chcesz dać mi jeszcze jeden powód do płaczu ?
Ja: Chce cię przeprosić bardzo chce cię przeprosić kocham cię.
T: Jak jakbym cię  zdradziła to byś wyzywał mnie od dziwek to czemu ja ci mam wybaczyć ?
Ja: Torii ja naprawdę żałuję tego co zrobiłem nie wiem dlaczego to zrobiłem.
T: Myślisz ze przeprosiny wykasują mi pamięć ja mam ten widok nadal przed oczami ale bardzo cię kocham. Postaram się o tobie zapomnieć nie będziemy już razem za dużą  krzywdę mi wyrządziłeś.
Ja: Torii kochanie ja naprawdę nie mogę bez ciebie żyć zrozum to.
T:Co tamtej mówiłeś to samo czy o mnie nie pamiętałeś twój czas się już skończył pa.
Ja: Torii daj mi ostatnią szanse proszę naprawdę ostatnią .
T: Wyjdź idź już nie chce z tobą rozmawiać daj mi spokój proszę zastanowię się na twoim propozycjom  ale idź już proszę .
Wyszedłem tak jak prosiła naprawdę nie mogę bez niej żyć chcę być obok jej naprawdę nie mogłem.
Będę o nią walczyć  z całych sił wiem ze kiedyś tam znów będziemy razem ona jest mi po prostu pisana.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

O to kolejny rozdział i co oni sądzicie podoba wam się. Jak myślicie pogodzą się czy nie ?

piątek, 7 marca 2014

Mrs.Payne imagin o Victorii r.5 " Kocham Cię"

Już dwa miesiące od śmierci mamy nadal się z tym nie pogodziłam i nadal też nie powiedziałam Niallowi że go kocham. Harry i Liam mówią mi że mam to zrobić jak najszybciej a Lou i Zayn że mam mu to powiedzieć kiedy będę na to gotowa. Zmieniłam się o 180 stopni , ale do zmiany potrzebowałam takiego przeżycia jak śmierć matki. Z szkoły się wypisałam pracuje dorywczo w sklepie. Właśnie teraz idę do pracy bardzo mnie to cieszy. Jestem teraz w pracy muszę nosić jakieś pudła albo stać na kasie. Akurat gdy ja wstałam na kasie do sklepu wszedł mój ojciec zdziwił się gdy mnie zobaczył. Zrobił minę jakbym mu rodzinę gazetą zabiła po czym podszedł do mnie  i zaczął rozmowę która nie była przyjemna dla mnie , ale jego to bawiło i to jak bawiło.
T: O Tori kochana córeczka długo tu pracujesz.
Ja: A co cie to obchodzi przecież ty nawet nie wiesz gdzie ja mieszkam.
T: Myślisz że mnie obchodzisz ja cię w ogóle nie chciałem to matka się uparła cię  urodzić.
Ja: Kupujesz coś czy przyszedłeś mi powiedzieć że mnie nie chciałeś.
T: Tak 3 kilo ziemniaków poproszę i 2 kilo mąki.
Ja: Kartofle weź  sobie są za tobą a mąkę zaraz podam.
Ojciec wziął to co miał wziąć zapłacił i wyszedł a ja popłakałam się bo kto by chciał usłyszeć że jest nie chciany od samego początku od obcych to usłyszeć to nic takiego , ale od własnego ojca to jest szok. Szefowa jak mnie zobaczyła kazała mi iść do domu bo nie byłam w stanie pracować. Wróciłam do domu cała rozpłakana. Niall wziął mnie z przedpokoju do pokoju i trzymał mój pamiętnik wiedziałam że szykuje się długa rozmowa czytał wszystkie moje zapiski.
Ja: Niall czytałeś go proszę powiedź że nie błagam.
N: Tak naprawdę ty?
Ja: Co ja co naprawdę ?
N:Ty mnie kochasz i chcesz się zabić?
Ja: Tak naprawdę cię kocham i tak miałam myśli samobójce.
N:Dlaczego chciałaś się zabić czy to przez to że twoja mama nie żyje ?
Ja: Tak to przez to. Niall a ty mnie kochasz chociaż troszkę ?
N: Tak kocham cie bez ciebie sobie nie wyobrażam  życia. Było by takie puste moje życie bez ciebie.
Chciałam coś powiedzieć Niallowi ale nagle do pokoju wpadli chłopaki i zaczęli swoje  show.
Z: Zapraszacie się na randkę o jak fajnie.
H: Przeżywcie kryzys w swoim związku teraz ?
Ja: Nie ma żadnego kryzysu .
Lou: Tylko niechce być szybko wujkiem za młody jestem.
L: Spokojnie oni są rozsądni ha ha ha ha ha .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sorki ze taki krótki ale nie mam weny