Ja i Niall całą noc nie spaliśmy przez ostatnie wydarzenia siedzieliśmy na fotelach wtuleni w siebie. Oczywiście jak za każdym razem musiały być głupie docinki chłopaków bo jakby inaczej. Oczywiście docinki w stylu jakim zawsze są np. Harry "Niall i tak nie poruchasz ona jest w ciąży" . Albo docinki Zayna " Victoria dajesz radę go wykarmić" lub docinki Liama " Dzieci tylko nie nagrzeszcie bo to będzie źle o was sądzić" a i oczywiście docinki Lou przy każdej okazji które brzmią tak " Niall jedzenie się skończyło i teraz planujesz zjesz Victorię". Ta tego typu docinki słuchaliśmy całą noc. Bo tak Harry przyszedł z Lou do nas na noc Zayn wpadł na chwilę i został na noc a Liam mieszka u każdego po trochu to znaczy ze u każdego ma jakieś swoje rzeczy osobiste.
O godzinie 7:00 wstaliśmy ubraliśmy się zjedliśmy śniadanie zrobiliśmy se na bóstwo i wyszliśmy z domu o godzinie 8:40. Wsiedliśmy do auta i jechaliśmy do domu mojego ojca około godziny. Gdy do jechaliśmy na miejsce mój ojciec przywitał na nas i poszliśmy do jego domu.Miał bardzo dużą kuchnie ale ogólnie poszliśmy do salonu oczywiście mała rozmowa o nic czym na początek.
T:No cześć kochanie a to kto jest.
Ja: To tato mój chłopak Niall i ojciec mojego przyszłego dziecka.
T: Wow to gratulacje i oczywiście ja będę dziadkiem może zamieszkacie tutaj ?
Ja: Nie tatuś my mamy swój dom i tam mieszka nam się bardzo dobrze.
N: Miło pana poznać na prawdę miło pana poznać .
T: Dobra chodzicie dam wam tą kasę w walizce
Ja: Ok tato na ślub w razie czego może cie zaprosić ?
T: Tak chętnie wpadnę do was na ślub Vicuś daj chwilkę porozmawiać z Niallem na osobności.
Ja: Ok pogadajcie sobie. Poszłam do kuchni a Niall stał jak wryty bo nie wiedział czego będzie dotyczyć rozmowa . Rozmowa była głośna więc wszystko słyszałam a brzmiała mniej więcej tak.
T: Ty moja córkę na poważnie bierzesz czy tylko tak na chwilę?
N; Na poważnie nie dał bym jej nikomu skrzywdzić .
T: Wiesz co ci zrobię jak ją zranisz ? To proste zranię ciebie tylko bardziej boleśnie.
N: Nigdy w życiu nie skrzywdzę pana córki ani wnuczki lub wnuka.
T: Dobra będę mieć cię na oku a teraz weźcie tą kasę i jedźcie do tego faceta.
N: Dziękuje i obiecuje traktować pana córkę jak królową z małymi obowiązkami.
O godzinie 15 poszliśmy do tej kawiarni mieliśmy ze sobą całe dwa miliony złotych. Ten koleś znów siedział przy tym samym stoliku co i zaś sam. Poszliśmy do niego spytać się czy nam odpuści i aby dać mu forsę.Oczywiście na początek zamówiliśmy sobie kawę tylko ze ja bezkofeinową.
Ja: Mamy dla pana tą kasę całe dwa miliony da nam pan wreszcie spokój?
M: Dam wam spokój jeśli seryjnie macie dwa miliony złotych w tej walizce. Przeliczył tą kasę i mogliśmy spokojnie pójść do domu Niall naszykował jakąś dużą niespodziankę dla mnie ciekawe co takiego chce mi dać. Bo nie chce zdradzić szczegółów .
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję ze się podoba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz