piątek, 7 marca 2014

Mrs.Payne imagin o Victorii r.5 " Kocham Cię"

Już dwa miesiące od śmierci mamy nadal się z tym nie pogodziłam i nadal też nie powiedziałam Niallowi że go kocham. Harry i Liam mówią mi że mam to zrobić jak najszybciej a Lou i Zayn że mam mu to powiedzieć kiedy będę na to gotowa. Zmieniłam się o 180 stopni , ale do zmiany potrzebowałam takiego przeżycia jak śmierć matki. Z szkoły się wypisałam pracuje dorywczo w sklepie. Właśnie teraz idę do pracy bardzo mnie to cieszy. Jestem teraz w pracy muszę nosić jakieś pudła albo stać na kasie. Akurat gdy ja wstałam na kasie do sklepu wszedł mój ojciec zdziwił się gdy mnie zobaczył. Zrobił minę jakbym mu rodzinę gazetą zabiła po czym podszedł do mnie  i zaczął rozmowę która nie była przyjemna dla mnie , ale jego to bawiło i to jak bawiło.
T: O Tori kochana córeczka długo tu pracujesz.
Ja: A co cie to obchodzi przecież ty nawet nie wiesz gdzie ja mieszkam.
T: Myślisz że mnie obchodzisz ja cię w ogóle nie chciałem to matka się uparła cię  urodzić.
Ja: Kupujesz coś czy przyszedłeś mi powiedzieć że mnie nie chciałeś.
T: Tak 3 kilo ziemniaków poproszę i 2 kilo mąki.
Ja: Kartofle weź  sobie są za tobą a mąkę zaraz podam.
Ojciec wziął to co miał wziąć zapłacił i wyszedł a ja popłakałam się bo kto by chciał usłyszeć że jest nie chciany od samego początku od obcych to usłyszeć to nic takiego , ale od własnego ojca to jest szok. Szefowa jak mnie zobaczyła kazała mi iść do domu bo nie byłam w stanie pracować. Wróciłam do domu cała rozpłakana. Niall wziął mnie z przedpokoju do pokoju i trzymał mój pamiętnik wiedziałam że szykuje się długa rozmowa czytał wszystkie moje zapiski.
Ja: Niall czytałeś go proszę powiedź że nie błagam.
N: Tak naprawdę ty?
Ja: Co ja co naprawdę ?
N:Ty mnie kochasz i chcesz się zabić?
Ja: Tak naprawdę cię kocham i tak miałam myśli samobójce.
N:Dlaczego chciałaś się zabić czy to przez to że twoja mama nie żyje ?
Ja: Tak to przez to. Niall a ty mnie kochasz chociaż troszkę ?
N: Tak kocham cie bez ciebie sobie nie wyobrażam  życia. Było by takie puste moje życie bez ciebie.
Chciałam coś powiedzieć Niallowi ale nagle do pokoju wpadli chłopaki i zaczęli swoje  show.
Z: Zapraszacie się na randkę o jak fajnie.
H: Przeżywcie kryzys w swoim związku teraz ?
Ja: Nie ma żadnego kryzysu .
Lou: Tylko niechce być szybko wujkiem za młody jestem.
L: Spokojnie oni są rozsądni ha ha ha ha ha .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sorki ze taki krótki ale nie mam weny

1 komentarz: