czwartek, 20 lutego 2014

Mrs.Payne imagin o Jade r.2 "Dziwne spotkanie"

Liam przeszedł koło mnie obojętnie Ale ja jednak postanowiłam z nim porozmawiać. Cholernie bałam się tej rozmowy. Strasznie się bałam szybko podeszłam do Liama i zaczęłam rozmowę która była dla mnie cholernie .
Ja: Cześć Liam możemy porozmawiać ?
L: O tym że mogłaś się nie upijać i nie rozwalać na życia.
Ja: Liam mniej więcej o tym proszę daj mi 5 minut czasu chce tylko 5 minut.
L: Ja poświęciłem ci już wystarczająco czasu a ty tego nie wykorzystałaś właściwie.
Ja:Liam przepraszam za wszystko. Naprawdę przepraszam,gdyby mogła tylko cofnąć czas do niczego by nie doszło.
L: Nie możesz i dobrze wiesz ze go nie odzyskasz. Gdybyś mnie kochała to byś tego nie zrobiłaś przecież jeśli się kogoś kocha nie robi się takiego świństwa  tej ukochanej osobie.
Ja:Wiem, ale ludzie popełniają błędy które po winy  być  im wybaczane te błędy.
L: Niestety nie wszystko da się wybaczyć. I wiesz tego dnia co mnie zdradziłaś szukałem fajnych pomysłów na oświadczyny. Bo chciałem abyś została moją żoną pa.
Ja: Pa życzę ci wszystkiego dobrego.
Powiedziałam po co mi powiedział o tych zaręczynach dlaczego nie mogę żyć u jego boku. Tak odpowiedź była jedna bo ja idiotka go zdradziłam. Zraniłam go bardzo i on do dzisiaj nie chce mnie znać. Jest koło 22 siedzę sama w domu kto może do mnie pukać o tej godzinie przecież jest późno.
Gdy otworzyłam drzwi przed drzwiami zobaczyłam Nialla , ale bardzo wściekłego .
N: Jest może u ciebie Payne?
Ja:Nie czemu pytasz czy jest u mnie próbowałam z nim porozmawiać, ale nie udało mi się.
N:Od godziny 16:00 nie odbiera telefonu i nie wiem co się z nim dzieje.
Ja: Dobra wejdź ja sama nie wiem co może się nim dziać .
N:Sorry że tak naskoczyłem na ciebie ,ale myślałem że jest u ciebie.
Ja: Dobra chodźmy go szukać ja pójdę do parku a ty idź na rynek może tam gdzieś będzie.
N:Ok jak go znajdziesz daj znać chyba że ja go znajdę szybciej to wtedy ja dam znać.
Oboje wybiegliśmy z mojego mieszkania szłam i szukałam dorosłego mężczyzny. Bardzo chciałam go znaleź. Nigdzie go nie było dopiero gdy już wracałam do domu wpadł mi pomysł że Liam może być na siłowni. Tak na starej opuszczonej siłowni. Weszłam tam nie myliłam się ani trochę. Widok który zobaczyłam mnie przeraził wzięłam od razu telefon i zadzwoniłam na pogotowie. Na ziemi leżał Liam cały zakrwawiony. Karetka przyjechała w ciągu 10 minut a Niall przybiegł 5 minut szybciej. Był zakrwawiony bo upadł podczas treningu i wybił szybę. Leżał nie przytomny.
Jechałam z nim do szpitala cały czas się modliłam się to nie było  nic poważnego nie stało się Liasiowi. Gdy dojechaliśmy do szpitala. Lekarz powiedział że nic poważnego się nie stało i ze zaraz odzyska przytomność. Tylko gdy on odzyska przytomność  z nim porozmawiam.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam kolejny rozdział mam nadzieję ze się podoba sorki zepsułam ale brak weny i przepraszam za błedy.


2 komentarze: