poniedziałek, 24 lutego 2014

Mrs.Payne imagin o Jade r.7 " Zaręczyny "

W poczekalni u lekarza była duża kolejka siadłam na końcu udając że nie widzę mojego ojca. Niestety on mnie zauważył i zaczął się drzeć że jestem szmatą, dziwką i że kiedyś mnie dopadnie. Na całe szczęście lekarz zawołał mnie po pięciu minutach do gabinetu. U w gabinecie zrobił mi wszystkie badania i potwierdził to że jestem w ciąży. Powiedział że za siedem miesięcy urodzę śliczne maleństwo. Przepisał mnie recepty i powiedział mi przed do widzeniem datę kolejnego spotkania. Przed ośrodkiem zdrowia stał mój ojciec. Myślałam czego on od mnie chce , dlaczego mnie prześladuje. Co ja mu zrobiłam. Dlaczego on mnie tak nienawidzi.
T: O idzie mała kurwa co za miłe spotkanie.
Ja: Dlaczego mnie prześladujesz i czego chcesz?
T: Bo lubię i nie czego nie chce, albo chwila chce zniszczyć ci życie.
Ja: Zostaw mnie w spokoju .
T: O widzę że jesteś w ciąży nie zasługujesz na szczęście.
Po tych słowach uśmiechnął się wrogo po czym zadał mi trzy ciosy bardzo mocne . Nic nie pamiętam widzę białe światło i dziadka na końcu tunelu. Dziadek mówi mi że mam walczyć bo mam dla kogo żyć. Wiem nie umarłam. Ktoś codziennie jest przy mnie bo ciągle słyszę  Jade proszę obudź się proszę Jade nie zostawiaj nas. Po woli otwieram oczy i widzę zapłakanych chłopaków oraz Jade i moją mamę . Ledwo mówiąc bardzo cicho wołam .
Ja: Mamusiu ja żyje nie płacz.
Moja mama własnym oczom nie wierzyłam że ja się obudziłam spojrzała na mnie i powiedziała.
M: Kochana moja żyjesz za 6 i pół miesiąca zostaniesz mamą.
Ja: Liam jak ja się tu znalazłam nic nie pamiętam.
Z: Ten skurwiel zwany twoim ojcem cie pobił znalazł cię przypadkowy przechodzień.
Ja: Mamo znaleźli go proszę powiedź że on już siedzi ?
M: Niestety nie wiadomo gdzie on jest.
Ja: Mamo idź na policje i powiedź że on jest na tej wyspie co zawsze chciał być z tobą prawdopodobnie tam będzie. A teraz chciałabym zostać na chwilkę sama z Liamem jeśli nie macie nic przeciwko. 
Wszyscy: Nie no spoko wyjdziemy porozmawiajcie.
Ja i Liam zostaliśmy sami na sali bardzo mnie to ucieszyło . Bo potrzebowałam takiej chwili.
L: Nawet nie wiesz jak się o ciebie bałem. O ciebie i nasze dziecko.
Ja:Mój dziadek kazał mi walczyć o przetrwanie przyśnił mi się i powiedział że mam dla kogo żyć.
L: Jak dobrze że się w końcu obudziłaś. Jak wyjdziesz ze szpitala to nie spuszczę cię z oka nawet na sekundę podczas doby.
Po dwóch miesiąc.
Wypuścili mnie do domu ciąża przebiega spokojnie. Mój ojciec jest już w więzieniu .Liam planuje coś na przyszłość jest już wieczór. Liam wziął mnie na spacer i powiedział mi żebym ubrała się ciepło. Poszliśmy w miejsce gdzie się poznaliśmy. Payne zatrzymał się przed małym mostkiem . Stanął przed mną i wyciągnął z swojego plecaka małego misia. Podał mi go mówiąc.
L: Zobacz kotku co mam w środku.
Ja oczywiście wybuchłam śmiechem po czym zajrzałam do środka misia . W środku  misia było małe czerwone pudełeczko na którym była mała karteczka z napisem otwórz nie pozwól mi tak długo czekać. Więc szybko je otworzyłam i zobaczyłam ślicznym pierścionek z małym diamencikiem .
L:Jade zostaniesz moją żoną ? Spytał zupełnie poważnie . Myślałam że śnię Liam spytał mnie się czy będę jego żoną na pięć minut zaniemówiłam aż w końcu .
L: Zostaniesz moją żoną Jade zrozumie jeśli potrzebujesz czasu. 
Ja: Tak tak i tak i jeszcze raz tak na stokroć tak. Kocham Cię.
L: Teraz jestem najszczęśliwszym człowiekiem świata.
Za pół roku bierzemy ślub bardzo się cieszymy akurat  nasze dziecko będzie miało miesiąc .



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam kolejny rozdział oczywiście kolejne będą  jak będziecie chcieli. Kocham was i pozdrawiam . Mam nadzieję ze się spodoba  wam tan rozdział 


2 komentarze:

  1. Oczywiście że chce kolejny rozdzial inaczej bym nie wytrzymała a co do tego rozdziału to BOMBOWY !!!!!!<3 <3 :)

    OdpowiedzUsuń