W nocy gdy myślałam że wszyscy śpiąc próbowałam uciec przez okno na moje nie szczęście trawiłam na Harrego.
H: Co znudziło ci się już u nas czy szłaś na spacer?
Ja: Daj mi spokój gnoju chcę iść do domu.
Tych słów gorzko pożałowałam bo Harry uderzył mnie tak mocno że upadłam na ziemię on korzystając z okazji usiadł na mnie . Spojrzał na mnie wrogo . Po czym drugi raz uderzył mnie w twarz .
H: Następnym razem cię zgwałcę rozumisz to szmato ?
Ja: Tak rozumiem , ale często nie nazywaj mnie szmatą.
H:Od kiedy to ty ustalasz zasady nigdy nie mów mi co mam robić.
Ja wstałam i próbowałam iść do domu . ale jednak Harry mnie złapał i powiedział mi że ta próba ucieczki nie ujdzie mi na sucho i dostanę surową karę a na dodatek powiedział że Zayn wyznaczy mi karę. Tak było mi nie dobrze na samą myśl o nim on jak do tej pory uderzył mnie najmocniej.
H: Co boisz się go nie trzeba było uciekać .
Ja: Wasz się nie da nie bać .
Po tych słowach zaczęłam biec przed siebie jak oszalała . Po tym jak przebiegłam dwa kilometry zauważyłam Hazzę . On był szybszy złapał mnie ja miałam tylko tyle siły by walnąć go w brzuch .
H; Po co uciekałaś szmato .
Ja: Bo chcę wrócić do domu.
H: Może i nie jesteśmy dla ciebie mili, ale nie pozwolimy ci uciec .
Ja: Harry co powiesz mi za ci na mnie zależy.
H: Nie będę ukrywał podobasz mi się , ale nie zależy mi na tobie.
Ja:Dobre wyznanie i co teraz mi zrobisz.
H: Wrócimy do domu będziemy rozmawiać i damy ci karę
Do domu wracaliśmy w długiej ciszy . Loczek jechał szybko . W domu gdy już wszystko umilkło wszedł do mojego pokoju blondyn.
N: Hejka co tam uciekinierko ?
Ja: Czego chcesz po co tu przyzłeś.
N: Powinnaś być do mnie miła bo ja do ciebie jestem najmilszy.
Ja: Nadal nie wiem dlaczego tu jesteś ?
N:Jutro napadniemy na bank ty nam pomożesz .
Ja: A niby w czym wam pomogę ?
N: Umisz rozszyfrować sejf ?
Ja: Tak znam różne kombinacje .
N: To na pomożesz o ile Harry nie powie że to nie jest praca dla ciebie .
Ja: A dlaczego Harry ma tak z twierdzić ?
N: On ma słabość do blondynek w dodatku niebiesko okich .
Ja: I co z tego ze ma słabość?
N: Podobasz mu się .
Spojrzałam na Nialla z nie dowierzaniem. Jutro moja pierwszy napad na bank. Denerwuje się , ale chłopcy zrobili się dla mnie dużo milsi. Przez całą noc próbowałam nie myśleć o tym że podobam się Loczkowi. Ale co z tego i tak mi się nie udawało mi się to .
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ta dam podoba ci wam kolejny rozdział . Trochę go popsułam , i za to bardzo przepraszam
*.* Dalej!!Szybko next!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! *.* I love It <3
OdpowiedzUsuńkocham to i czekam na next <3
OdpowiedzUsuń