piątek, 21 lutego 2014

Selena cz. 11 /Crazy Mofos xx

- Jednak mamy. 
- Moja siostra  nie chce z tobą gadać rozumiesz ! Ale za to my sobie pogadamy -odezwał się Li.

- Może jaśniej ? -wybełkotał Zayn.
- Jeśli jeszcze raz skrzywdzisz moją siostrę, to inaczej pogadamy ! Więc nie radę ci jej zranić ! -chwycił go za koszulkę i przycisną do ściany. 
- Liam, zostaw go. Nie warto -wtrąciłam się.
- Nie zranię jej już bo mam o sto razy lepszą Pezz więc się nie martw. -wyśmiał go. Szczerze to zabolało mnie to. Podeszłam do niego i dałam mu siarczystego w policzek. 
- No to jak jest niby "lepsza" to czemu jej nie zrobiłeś dziecka tylko mi co !? - wykrzyczałam mu to prosto w twarz. Gdy nagle do domu weszła Perrie. Dziwiło mnie tylko skąd ona miała klucze od "naszego" domu. Ach no tak mogłam się spodziewać, że to Zayn. Musiała usłyszeć to co powiedziałam ponieważ od razu zapytała. 
- O jakie dziecko chodzi Zayn ? 
- Żadne. -skłamał.
- No pochwal się tatuśku. -wtrąciła się Jade. Wszyscy się przysłuchiwali naszej rozmowie. O ile było można to nazwać rozmową.
- Co ? Nie pochwalisz się swojej "Dziewczynie" ? -zapytałam. 
- Perrie, kotku nie zrozum mnie źle... to nie moja wina... -z zaciekawieniem przysłuchiwaliśmy się jego wypowiedzi. 
- Może ja dokończę... jestem w ciąży z Twoim Zayn'em. -dokończyłam za niego.
- CO !? Ty dupku ! -wykrzyczała Perrie.
- Kotek, daj mi to wytłumaczyć... -próbował zgładzić sytuację Mulat lecz niestety Perrie dała mu siarczystego w polik i wybiegła z domu. 
- JESTEŚ Z SIEBIE ZADOWOLONA ! PO CO TO ZROBIŁAŚ ! Myślałaś, że jak zerwiemy to ja od razu będę z tobą i dzieckiem ?  Ja ? Z taką dziewczyną jak ty !? Kpisz sobie ? Ach no tak pewnie myslałas, że jak mnie wrobisz w dziecko to wielka miłość !? Zapomnij ! -wykrzyczał mi prosto w twarz. Ja się rozpłakałam,Liam do niego podbiegł i rzucił sie na niego a ja pobiegłam do łazienki. Zamknęłam za sobą drzwi na klucz.
Do łazienki ponieważ tam miałam swoją żyletkę. Wyjęłam ją ze szuflady i usiadłam na podłodze i jeszcze bardziej się rozpłakałam. 
- Przepraszam maluszku. -powiedziałam dotykając brzucha. Słyszałam pukanie do drzwi lecz się nie odzywałam ani otwierałam drzwi.  Po chwili żyletka znalazła się na moich żyłach. Pierwsze cięcie.... drugie....trzecie... traciłam dużo krwi. Już po chwili usłyszałam wielki huk i drzwi znalazły się na ziemi. Harry je wyważył. Ja powoli zamykałam oczy.Nie miałam sił na nic. A zwłaszcza na dalsze życie...
- JEZU SELENA ! NIE UMIERAJ PROSZĘ !!! -słyszałam krzyk Hazzy. 
- Harry. Ja... was ba-bardzo kocham...pamiętajcie o mnie... wybaczcie... -po tych słowach zamknęłam oczy. 
 - Selena, proszę nie. Nie możesz nas zostawić proszę... Nie możesz mnie zostawić... dziewczyn... zespołu...swojego dziecka...Proszę otwórz te cholerne oczy ! -tym razem usłyszałam głos Liam'a. Ja już nie miałam sił na ich otwarcie. Po piętnastu minutach przyjechało pogotowie. Zabrało mnie do szpitala. Miałam małe szanse na przeżycie ponieważ straciłam dużo krwi i jestem bardzo osłabiona. Wiem to ponieważ ja to widzę ale jako duch. Leżałam w śpiączce od dwóch miesięcy.  Nadal żyję ale właśnie przeżywam coś czego w życiu nie jest w stanie prawie nikt przeżyć, otóż to się nazywa "Śmierć Kliniczna". Właśnie widzą siebie leżącą pod jakimś urządzeniem a koło mojego łóżka siedzi załamany jak i zapłakany Liam i reszta zespołu. Co mnie zdziwiło ponieważ Zayn też tam był. Mianowicie płakał. Po chwili zjawia się duch mojego zmarłego Ojca. 
- Tata ? -zapytałam z niedowierzaniem. 
- Tak córeczko. To ja.  
- Jak ja tęskniłam ! 
- Ja też kochanie.  Bardzo cię kocham. -odpowiedział tato. 
- Ja ciebie też. Ale czy to oznacza, że ja umieram ? -powiedziałaś. Machiny zaczęły piszczeć a do sali wbiegło pięciu lekarzy.  Robią mi wstrząsy, żebym nie umarła. Na marne. 
- Nie córeczko. Masz dla kogo żyć i musisz walczyć. Zrób to dla mnie. Dla siebie, dziecka i mamy która cię bardzo kocha.  -odpowiedział. 
- Dobrze tatku. Zrobię co w mojej mocy. Bardzo cię kocham. 
- Nawet nie wiesz jak ja ciebie. bardzo za wami tęsknię. Niedługo się zobaczymy. Obiecuję. 
- Dobrze, a dasz mi coś żebym wiedziała, że to nie tylko jakiś koszmar a prawda ? -zapytałam. Tato dał mi białe piórko ze złotą końcówką. 
- Dziękuję - pocałowałam go w policzek...
- Nie ma za co. A teraz uciekaj do swoich bliskich. Brat cie potrzebuje. -uśmiechnął się i zniknął.
- Czas wracać. -powiedziałam sama do siebie. Weszłam w moje ciało które był już prawie martwe. Gdy lekarze już się poddawali, ja gwałtownie otworzyłam oczy kaszląc. 
- Udało się. -powiedział lekarz. Widać było, że walczył o to żebym żyła. Spojrzałam na wszystkich żeby upewnić się, że to nie sen i popatrzyłam na moją rękę. Trzymałam w niej białe piórko ze złotym zakończeniem. Uśmiechnęłam się sama do siebie. 
- Czyli to nie sen. - zaśmiałam się. 
- Selena ! Skarbie ! Martwiliśmy się o ciebie. -przytulil mnie mój braciszek. Ja nadal się śmiałam. 
- Z czego się śmiejesz ? -zapytał Niall. 
- Może mi nie uwierzycie ale rozmawiałam z moim tatą, a raczej duchem taty. Dał mi to piórko. 
- Czy ona się dobrze czuje ? -szepnął Louis do Nialla. Na tyle głośno, że to usłyszałam.
- Tak, LOUIS dziękuje dobrze. -odpowiedziałam 
- Prawdo podobnie Panna Selena  przeżyła śmierć kliniczną. -odpowiedział lekarz. 
- Tak. To było cudowne przeżycie. -byłam podekscytowana. 
- Dobrze to ja już państwa zostawię. -powiedział lekarz. 
- Panie Doktorze ! -zawołałam.
- Tak ? 
- Dziękuję. Widziałam co Pan dla mnie zrobił. Bardzo Dziękuję -odpowiedziałam. On tylko się uśmiechnął i wyszedł. 
- Jak się czujesz ? -zapytała Leigh.
- Dziękuję, Dobrze. -uśmiechnęłam się. 
- Cieszymy się. -odpowiedziała. Zauważyłam jak Zayn coś szepną Louis'owi na ucho. 
- Dobra to my się zbieramy. Selena musi teraz odpoczywać. -powiedział do wszystkich. Oni czynili to co powiedział i wyszli. Został tylko Zayn. 
- Możemy pogadać ? -zapytał. 
- Tak...-odpowiedziałam. 


_______________________________________________________________________________________________________

 I jak wam się podoba ? Wiem skopałam go za co przepraszam. 
Nie umiem pisać imagin'ów ale się staram. To poproszę o szczere opinie w komentarzu...
Ps.Sorki, że taki krótki :* 

Dziękuję i Pozdrawiam 
Crazy Mofos xx



 



2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny i fajnie by było jagby sel pokazała Zaynowi że nie tylko na nim jej tak bardzo zależy <3

    OdpowiedzUsuń