wtorek, 25 lutego 2014

Selena cz.12 /Crazy Mofos xx

- Dobra to my się zbieramy. Selena musi teraz odpoczywać. -powiedział do wszystkich. Oni czynili to co powiedział i wyszli. Został tylko Zayn.  - Możemy pogadać ? -zapytał.  - Tak...-odpowiedziałam. - Jak ci tak bardzo zależy -dodałam po chwili
- Selena, Przepraszam. zachowałem się podle. -wybełkotał i podszedł do mnie.
- Zachowałeś się jak palant Zayn. Wybacz, ale jeśli prosisz o wybaczenie to tylko marnujesz czas. A propo Perrie cię pewnie szuka. Idź już sobie. -odpowiedziałam oschle. On nic nie odpowiedział tylko wyszedł. Nie wiedziałam czy dobrze postąpiłam wyrzucając go z sali, ale nie miałam zamiaru go słuchać. Byłam wykończona. Nie dość, że byłam osłabiona to i jeszcze brzuch mnie bolł jak nigdy. Po jakimś czasie przyszedł lekarz. 
- Witam Panno  Seleno. Jak się Pani czuje ? -zapytał patrząc w jakąś kartę. 
- Emm... Oprócz bólu brzucha to dobrze.  -leciutko się uśmiechnęłam. 
- Dobrze. Ymmm... Mam dla Pani złą wiadomość.  -był poważny. 
- O co chodzi ? -zapytałam zaniepokojona. 
- Niestety, ale straciła Pani dziecko. -powiedział i wyszedł z pokoju. Ja chwyciłam się za brzuch i rozpłakałam. Do pokoju weszły: Jade, Jesy oraz Leigh-Anne. 
- Selena, co się stało ? -zapytała zmartwiona Jade.
- Ja, ja straciłam dziecko -rozbeczałam się do końca. 
- O kur*a. -wybełkotała Leigh-Anne. 
- Jest nam strasznie przykro Selena. -przytuliła mnie Jade. Do pokoju wleciała cała banda 1D. 
- Sel co się stało ? -zaniepokoił się Harry. 
- Straciłam dziecko. -schowałam twarz w ręce i nie powstrzymywałam łez. 
- CO !? -krzyknął Zayn.  Wszyscy mnie przytulili, wraz z Mulatem. 
-  Nie martw się jutro wychodzisz ze szpitala i będziemy musiały się szykować na trasę ponieważ po jutrze jedziemy więc nie będziesz miała czasu nawet o tym pomyśleć. - próbowała pocieszyć mnie Leigh-Anne. Niestety nie udawało im się to najlepiej. Jeszcze trochę pogadaliśmy a po jakiejś godzinie już ich nie było. Całą noc nie mogłam spać, ciągle myślałam o dziecku. Czemu to akurat mnie spotkało ? Nie wiem czym ja sobie na to zasłużyłam. No więc po paru godzinach rozmyślania zasnęłam. Śniła mi się jakaś mała dziewczynka.Była bardzo podobna do Zayn'a. Miała ciemne włosy, czekoladowe tęczówki i jego uśmiech. Niestety ten sen przerwał mi dźwięk który oznaczał, że dostałam SmS'a. Spojrzałam na zegarek, była 10:20.  Po czym zabrałam się za czytanie treści wiadomości. 

                         "Hej Selena, jak się czujesz ? Chciałbym cię jeszcze raz bardzo
                           przeprosić. Nie chciałem, żebyś była smutn ani tego co sobie zrobiłaś. 
                           Przepraszam to moja wina, że straciłaś maleństwo. Jest mi strasznie 
                            przykro. Bardzo mi na tobie zależy. Jak byłem wczoraj u ciebie a ty
                            jeszcze leżałaś w śpiączce poczułem, że tracę kogoś bardzo ważnego.
                           Wiem, to głupie, ale  ja cię chyba kocham. A raczej na pewno. 
                            Zerwałem z Perrie, bo zrozumiałem, że jedyny skarb jaki mam jest
                            właśnie przy mnie. To ty jesteś moim życiem. 
                                                                                                                                   Zayn xx" 

Szczerze mówiąc, czytając to popłakałam się. Ze szczęścia a zarazem ze smutku.  Nie wiem co zrobić. Kocham go ale po tym co mi zrobił nie wiem czy była bym w stanie mu wybaczyć. Podobno miłości się nie wybiera. Tata, zawsze mówił mi "Posłuchaj głosu serca" ale w tym momencie serce mi nic nie mówiło. Pustka. Kompletna pustka bez żadnego wyjścia. Nagle do pokoju wszedł lekarz prowadzący. 
- Dzień Dobry. Jak się pani czuje ? Gotowa do wyjścia ? -uśmiechnął się co odwzajemniłam. 
- Dzień Dobry Panie Doktorze. Czuję się dobrze. I jeszcze nie jestem gotowa. Zaraz będę się pakowała. 
- Dobrze o 13 damy pani wypis. Do widzenia. 
- Dziękuję i do zobaczenia ! -krzyknęłam. Zostałam sama. Znowu przed oczami mam tą dziewczynkę ze snu. Zastanawiałam się kto to może być. Zobaczyłam na fotelu obok torbę. W której znajdowały się ubrania. Postanowiłam się ubrać. Zajęło mi to niecałe dziesięć minut. Była 10: 40, słyszałam jak ktoś puka do drzwi, rzuciłam krótkie "Proszę" i zobaczyłam w drzwiach Dziewczyny z LM i chłopaków z 1D. Niestety mama nie mogła przyjść. W ogóle się mną nie interesowała. No dobra kit z nią. Cieszyłam się, że mam tak wspaniałych przyjaciół jak oni. Z każdym przywitałam się buziakiem i usiadłam na łóżku. 

_______________________________________________________________________________

I jak wam się podoba ? Mi osobiście nie. Jest po prostu okropny. Nie dość, że krótki to i fatalny. Liczę na wasze szczere opinie xx Pozdrawiam Crazy Mofos xx











1 komentarz: