Wstałam, ubrałam się w to: http://4.bp.blogspot.com/
umalowałam się i zeszłam do salonu. Miałam zamiar zadzwonić do mojej Bff Emmy ale niestety wyprzedził mnie Tom który do mnie akurat w tej chwili zadzwonił... Co wydawało się dziwne ponieważ mam dzień wolny.
- Halo ? -zapytałam...
- Laura ? Tu Tom... -odpowiedział a ja dobrze wiedziałam że to on bo mi się wyświetlił... pfff baran
-Ta ? No co ty, wyświetliłeś mi się. Mów co chcesz...
-Za 15 minut u mnie w biurze ubierz się ładnie. -powiedział i się rozłączył. Tsaa... pewnie chodzi o tą sprawę co miałam się dowiedzieć w swoim czasie, ciekawe o co chodzi....
Poszłam ma górę najpierw się ubrać, http://img.stylistki.pl/sets/
~Pod studiem~
Zapukałam do drzwi, usłyszałam tylko szybkie "Wejść !" po czym otworzyłam drzwi.
-Jestem, co chcesz ? -wybełkotałam obojętnie.
-Siadaj, mam do ciebie sprawę. -powiedział stanowczo
-O co chodzi ?
-Mam dla ciebie kolejne zadanie. Wiesz że jestem nie tylko twoim menadżerem ale i też One Direction. -wybełkotał niepewnie
-Tak wiem ale co z tego ? -odpowiedziałam cicho.
-Masz tutaj czek, i zadania. Będziesz musiała udawać związek z Harrym. -powiedział po czym podał mi karteczkę co była tam zapisana spora suma, lecz ja nie byłam do końca pewna czy chce być z nim.
-Nie. -powoli podchodziłam do jego biurka, położyłam czek i powolutku udawałam się do drzwi.
-Laura, proszę to jest ważne jak i dla mnie taki i dla nich. Ty na tym skorzystasz. -powiedział chwytając mnie za nadgarstek...
-Ile ?
- Jak dobrze pójdzie to miesiąc.
-Co to znaczy jak dobrze pójdzie ? -zmarszczyłam brwi...
-To zależy od was jak się będziecie dogadywać i co będziecie robić. -powiedział mi patrząc w oczy...
-Okey. Kiedy mam się spotkać z tym durniem ?
-Teraz, pojedziemy do domu Paul'a tam oni są i omówimy wszystko...
-Oni ? To tam będzie ktoś jeszcze oprócz mnie ciebie Paul'a i tego durnia ? -wybełkotałam. tak na prawdę to chodziło mi o kasę, gdyby nie to musieli by sobie szukać kogoś innego...
Podoba się ? /Crazy Mofos
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz