czwartek, 30 stycznia 2014

Selena cz. 4

- O cholera. To już dzisiaj mam próby ? -byłam zdziwiona. 
- A co myślałaś ? Co dziennie będziesz miała próby o 16. -zaśmiała się rodzicielka. 
- Ok. Może chłopacy pojadą ze mną... -powiedziałam 

- Oki, no już leć córciu. 
- Pa Mamo !  -powiedziałam i wyszłam z domu. Była 14 a ja byłam umówiona o 15 z chłopakami. Nie miałam co robić więc postanowiłam zrobić im niespodziankę. Gdy zaszłam, zadzwoniłam do drzwi. Otworzył Liam.
- Heeej ! -uśmiechnęłam się.
- Hej Sel. Wejdź. -odwzajemnił uśmiech. Weszliśmy do środka. Wszyscy siedzieli na dole i gadali. 
- Mam sprawę. -powiedziałam poważnie. 
- No to słuchamy. -odezwał się Mulat. 
- No więc pojedziecie ze mną o 16 do studia ? Mam próby - uśmiechnęłam się niewinnie.
- Ale jakie próby ? -zapytał Louis. 
- No w sumie to jadę tam dzisiaj nagrać remix piosenki a później mam próby.
- Zaraz, zaraz. Piosenkę ?! -odpowiedział Hazza.
- No właśnie rozmawiacie z początkującą piosenkarką -powiedziałam przez śmiech. 
- Woow Gratuluję. -przytulił mnie Mulat. Reszta postąpiła tak samo.
- Dziękuję. Mam nadzieję, że pojedziecie ze mną. 
- Jeszcze pytasz. To jaką piosenkę remix'ujesz ? -zapytał Liam.    
- Na razie DNA Little Mix. Żeby mi ułatwić to zaśpiewam z nimi. Mój menadżer tak zarządził. Więc nie miałam nic do gadania tak za bardzo. -odpowiedziałam wiedziałam, że Zayn pewnie nie pojedzie bo będzie tam jego była. - A, i Zayn nie musisz się przejmować Perrie tam nie będzie. Ja będę śpiewała za nią więc możesz być spokojny. Podobno robiła jakieś awantury i wyleciała z zespołu.  -miałam poważną minę.
- Ok. To może zaśpiewała byś nam coś ? -tym razem Zayn mnie objął ramieniem. 
- Ok ale co ? 
- Może Kiss You ? Zaśpiewamy z tobą. Weźmiesz moją zwrotkę. - Powiedział Harry. 
- Heh. Oki. -uśmiechnęłam się niepewnie. 

 Oh I just wanna take you anywhere that you like
We can go out any day any night
Baby I’ll take you there, take you there
Baby I’ll take you there, yeah


Oh tell me, tell me, tell me how to turn your love on
You can get, get anything that you want
Baby just shout it out, shout it out
Baby just shout it out, yeah



 And if you
You want me too
Let’s make a move


Yeah, so tell me girl if every time we


To-o-ouch
You get this kind of ru-u-ush
Baby say yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah, yeah
If you don’t wanna take it slow
And you just wanna take me home
Baby say yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah........


- Jesteś niesamowita ! -krzyknęli wszyscy 
- Dziękuje, jesteście bardzo mili.  -zrobiło mi się bardzo miło. 
- No wiesz cała prawda. -wyszczerzył się Zayn. Zadzwonił mi telefon, to był mój menadżer. 
- Sorki, to był mój menadżer. Powiedział, że ma dla mnie niespodziankę. Nie mam pojęcia o co chodzi. No nic o 16 się wszystko wyjaśni. Tooo co robimy ? 
- Może zagramy w butelkę ? -zaproponował Harry. Widziałam jak się uśmiechnął do Zayn'a a ten odwzajemnił gest.
- Oki. To ja pójdę po butelkę. -odpowiedział Niall. Usiedliśmy w kółku. Siedziałam na przeciwko Mulata. Gdy zakręcił Harry, wypadło na mnie. Uzgodniliśmy, że jak wybierzemy pytanie odpowiadamy szczere.
- Prawda czy Wyzwanie ? 
- Prawda. 
- Zakochałaś się w Zayn'ie ?
 - Tak. -poczułam wzrok wszystkich na sobie, razem z Zayn'em. - No co ? Miało być szczerze... Teraz ja kręcę. -przerwałam niezręczną ciszę. Zakręciłam, wypadło na Zayna.
- Prawda czy Wyzwanie ? 
- Prawda. 
- Czujesz coś do Pezz ? 
- Nie. 
- Ok. Teraz ty kręcisz. -odpowiedziałam. Troszkę mi ulżyło. Po kilku rundach znowu wypadło na Mulata, tym razem kręcił Harry. Mulat wybrał wyzwanie. 
- Ok. Tooo... Pocałuj Selene. -Zayn spojrzał na mnie tym swoim łobuzerskim uśmieszkiem. Pocałował mnie delikatnie w kąciki ust. 
- Ej ! Co to było ?! Miało być czule i NAMIĘTNIE !!!  - to ostatnie zdecydowanie powiedział głośniej i wyraźniej na co się zaśmialiśmy. Mulat znowu się do mnie zbliżył. Czułam jego oddech na moim policzku. No i BAM ! Namiętny buziak prosto w usta. 
- Dobra dosyć. - powiedział przez śmiech Harry. 
- Eeee... musimy się zbierać... jest 15:45 a nie chcę się spóźnić. -byłam zakłopotana. Wstałaś i ubrałaś buty. Reszta uczyniła to samo. Jechaliśmy w ciszy. Gdy zajechaliśmy do studia, poszliśmy do pokoju nagraniowego. Były tam już dziewczyny z Little Mix i menadżer. Jade, Jesy i Leigh-Anne (będę pisała Leigh) przywitały mnie uściskiem i bananem na twarzy. Przywitały się z resztą chłopaków. I podeszły do mnie.
- Hej Sel. Fajnie,  że jesteś. -uśmiechnęła się Leigh.
- Mamy dla ciebie niespodziankę. Mamy nadzieję, że ci się spodoba. -zapewniła mnie Jade.   
- No więc... -spytałam niepewnie. 
- Chciały byśmy, żebyś zastąpiła Perrie w grupie. Ona już nie wróci. -odpowiedziała z bananem na twarzy Jesy.  
- No sama nie wiem. -nie wiedziałam co odpowiedzieć. 
- No proszę ! Zgódź się ! -krzyknęły dziewczyny błagalnie.
- No.....

__________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________
Jak wam się podoba ? Mam nadzieję, że nie zawiodłam. Proszę o szczere opinie w komentarzu =) /Crazu Mofos xx
 

1 komentarz:

  1. Cudo <3 ale no wiesz co przerwałaś w takim momencie teraz to ja będę myślała cały czas czy się zgodziła czy nie i co było dalej :) <3 ale i tak cudowne heh czekam na next

    OdpowiedzUsuń