Pięknie mój chłopak mnie zostawił w 5 miesiącu ciąży twierdząc że to nie jego i ze on jest gotowy.
Życie jak marzenie zostać porzuconą w połowie ciąży . Miałam ochotę umrzeć ale wspomniałam sobie słowa kolegi. Kiedyś mój kolega Hazza powiedział że mogę na niego liczyć w trudnej sytuacji .
Więc postanowiłam do niego pojechać . Przed jego domem trochę zaczęłam panikować , ale w końcu odważyłam się zapukać . Otworzył mi loczek na całe szczęście .
H: Hejka Ania co cię do mnie sprowadza.
Ja:Cześć Harry - powiedziałam przez łzy.
H: Wejdź nie płacz co się stało ?
Ja: Ojciec dziecka mnie zostawił a ja nie wiem co robić.
H: Jak chcesz możesz pomieszkać u mnie, ale musisz o czymś wiedzieć.
Ja: O czym muszę wiedzieć?
H: Że ja tu mieszkam z swoją dziewczyną.
Ja: Nie pomieszkam u siebie ale mogę tu wpadać w razie czego ?
H; No jasne Aniu kiedy tylko chcesz
Oczami Harrego !!!
Znów pozwoliłem jej odejść jak ja mogłem . Jeszcze te kłamstwo że mam dziewczynę . Ona mnie potrzebuje a jeśli mi i jej nie wyjdzie jednak bezpieczna jest przyjaźń przynajmniej jej nie skrzywdzę.
Gdy tak sobie myślałem wszedł Liam od razu zorientował się że jest ze mną coś nie tak.
L: Ej Hazz coś cię martwi co nie ?
Ja: No bo była dzisiaj Ania a ja ją okłamałem i powiedziałem że mam dziewczynę.
L:No najmądrzej to tyś nie zrobił , ale odkręć to póki możesz .
Ja: Liam ale jak ciężko będzie stary ona jest w ciąży.
L: Przecież my zawsze mamy świetne pomysły. I serio ona jest w ciąży?
Ja:Tak , ale ja idiota nawarzyłem bigosu .
L: To chętnie ten bigos zje Niall i wymyśli plan.
Liam dał mi radę bym powiedział prawdę Ani i wyznał jej miłość i zapewnia mnie że nie dam plamy.
I że nie zniszczę naszej przyjaźń. Niall i Zayn dał mi mocną motywacje a Lou podwiózł mnie do Ani.
Zapukałem do jej drzwi otworzyła mi cała zapłakana
A: Hej Harry twoja dziewczyna nie będzie zła że jesteś tu?
Ja: Nie ja kłamałem ja nie mam dziewczyny.
A:Dlaczego kłamałeś ?
Ja: Bo ja cię kocham i boję się że zniszczę naszą przyjaźń .
A: Nie zniszczysz naszej przyjaźń bo ja też cię kocham .
Ja: To mogę wejść do środka z chłopakami albo jedziesz do nas .
A: Jadę do was tylko pomóż mi wziąć te walizki kotku proszę.
Ja: Dobrze to ja idę po walizki a ty się ubierz.
U mnie długo planowaliśmy jak zabić byłego Ani tak by go to bolało .
3,5 miesiąca później.
O kurde Ania rodzi co ja ma robić szybko wystukałem numer na pogotowie . Pogotowie było 5 minut później. Ja wsiadłem do auta i pojechałem za karetką . W szpitalu poinformowali mnie że mam córkę. Mała Selena była prześliczna . Malutka urodziła się w karetce warzyła 3 kilogramy i mierzyła zaledwie 54cm wzrostu taka kruszynka a tyle szczęścia nam dała. W sali gdzie leżała Ani lekarka przywiozła Selenę i powiedziała mała jest zdrowa i za dwa dni mogą państwo wrócić do domu.
A: Ona jest taka śliczna .
Ja: Podobna do mamusi chodź nie jestem biologicznym ojcem będę kochał jak swoje .
A: Nie wątpię w to bo cię kocham
Po dwóch dniach wróciliśmy do domu mała Sel jest taka cudowna chłopaki pomagają jak umieją a my planujemy ślub i w przyszłości rodzeństwo dla Selenki . Mi i Ani dopiero zaczyna się piękne życie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję że imagin się spodoba
:') Jakie Słodkie :') Chciała bym mieć takie życie... <3 Dziękuję /Crazy Mofos xx
OdpowiedzUsuńCudowne *.* Mogłabym prosić imagin dla mnie???? ;)
OdpowiedzUsuńi zapraszam znów do mnie xD wiem, ze pewnie macie juz dość mojego spamu, aleee... zapraszam ;** :
http://nig-d-y.blogspot.com/
http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/
jasne z kim\
OdpowiedzUsuń