Przed wami 6 część ;) Miłego czytania <3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
- Czego nie jesteś pewna ? -zapytał lekko zdenerwowany.
- Tego czy robisz to z miłości czy tylko chcesz zrobić Liamowi na złość...
- No jasne, że z miłości...-odpowiedział przekonująco, ale ja nie byłam pewna...
- Harry przepraszam ale nie mogę. -powiedziałam i się odwróciłam do niego tyłem.
- OK. Jak chcesz ale wiedz że cię bardzo kocham i będę o ciebie walczył...-usłyszałam trzaskanie drzwiami. Po czym się popłakałam
Zadzwonił do mnie telefon. Tak jak myślałam była to Emma.
- Hej Laura. -przywitała się ze mną.
- Cześć Emmuś -odpowiedziałam zachrypniętym głosem.
- Co jest ? -wybełkotała zaniepokojona.
- Nic, nic. Co u ciebie ? -skłamałam, nie chciałam mówić jej o Hazzie. To był dla mnie zbyt bolesny temat... Zwłaszcza, że sama nie wiedziałam czego chce, to było najgorsze uczucie.
- Laura, nie kłam wiem że coś jest na rzeczy. -powiedziała przekonana.
- Emma. Harry zapytał mnie o chodzenie a ja to olałam, nie zgodziłam się bo sama nie wiem czego chce. Kocham Liama jak i Hazze. Ale, to jest silniejsze rozumiesz ? Nie wiem co zrobić. Liam próbuje zrobić ten pierwszy krok a Harry ? Harry sama nie wiem. -wybełkotałam płacząc.
- Laura nie płacz. Wszystko się ułoży. -powiedziała ze spokojem w głosie.
- Ale jak mam nie płakać ? Emma chce żeby to był tylko jakiś głupi żart a najlepiej koszmar. !!! - jeszcze bardziej się rozpłakałam i się rozłączyłam.
~~~Kilka dni później~~~
-Jak miło, że po mnie przyjechaliście.-Uśmiechnęłam się na widok dziewczyn i chłopaków.
- Nam też jest miło cię znowu widzieć. -uśmiechnął się Zayn.
- A ja się cieszę, że już jadę do domu Yea !!! -zaśmialiśmy się i udaliśmy się do drzwi. Nawet już zapomniałam o tej sytuacji z Hazzą. Oj no fajnie aż do teraz.
- Jak tam ? -Zapytała Emma -Po naszej ostatniej rozmowie nie byłaś zbyt Happy. -dodała po chwili.
- Możemy do tego nie wracać ? Dziękuję. -odpowiedziałam siadając na przednim siedzeniu koło kierowcy w aucie. Kierował Harry. Niestety. Dlaczego nie mógł by to być np. Niall ? Siedziałam przygnębiona.
- Laura. O co chodzi ? -zapytał mnie Niller.
- Nic takiego Nilluś -zaśmiałam się a on zrobił to samo.
- Ej, ej Laura ! Uważaj ! On jest mój ! -odezwała się Emma.
- Haha. Tsaaa... Wiem. Masz szczęście w miłości mała. - powiedziałam uśmiechając się...
- Psss... Haha ! -Zaśmiał sie Harry.
- Z czego się lejesz Loczek !? -odezwał się w końcu Louis.
- Z niczego lalusiu. -powiedział głupio.
- Okey. Policzymy się na treningu Loczku -pewnie chodziło o walkę (boks)
- Dobra dosyć bez sensu się kłócić. -odezwała się Alex
- Jesteś na mnie zła Laura ? -zapytała Ally.
- Nie a o co ? -odpowiedziałam uśmiechając się do niej.
- No wiesz za tamten pocałunek. On nic nie znaczył, to była tylko zabawa. -tłumaczyła się Ally.
- Haha. No bo wiesz nie masz się co tłumaczyć. Mnie tak szczerze to nie obchodziło czy wy się migdalicie czy nie... -dobra może troszkę skłamałam ale nie chciałam pokazać Harremu że jestem zazdrosna o jakiś głupi pocałunek.
- Na serio ? Myślałam, że wy, no wiesz, jesteście razem.
- Haha. Nieee... -odpowiedziałam przeciągając "Nieee"
- Aha, sorki. -wybełkotała Ally.
- Ally, nie mam nic do ciebie. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką i nic tego nie zmieni. Nawet jakiś chłopak, który mi się podoba a ty z nim jesteś albo coś. Okey ? -powiedziałam przekonująco.
- Okey. Jesteście najlepszymi przyjaciółkami jakie miałam. - odpowiedziała Ally.
- Jakie to wzruszające -zaśmiał się Harry.
- Tak. Cieszę się że mam taką uroczą dziewczynę -wybełkotał Zayn.
I jak ? Podoba wam się ? Proszę o komentarze <3 /Crazy Mofos
Kolejny wspaniały nie ma się do czego przyczepić czekam na next z utęsknieniem <3 KOCHAM TEGO BLOGA <3
OdpowiedzUsuńDziękuję <3 Kolejny będzie jutro ;) <3
Usuń