czwartek, 16 stycznia 2014

Laura cz.11


Hey, Hey !!! Co tam u was ? Ja leżę w domu chora :/ Masakra :( Może wam się nie spodobać ta część ponieważ nie mam weny :p Ale życzę wam miłego czytania ;)

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

- Laura otwórz, to ja Liam. -postanowiłam otworzyć, bo co mi szkodzi pogadać z moim przyjacielem. 
- Czego chcesz ? -miałam zapłakane oczy, wyglądałam okropnie. Wiem to po minie Liama jak mnie zobaczył. 
- Co ? Aż tak strasznie wyglądam ? -uśmiechnęłam się lekko...
- No może troszeczkę -odwzajemnił uśmieszek. 
- Jeśli przyszedłeś mnie pocieszać to na serio nie potrzebnie się fatygowałeś Liam. 
- Nie płacz. Nie chce, żebyś była smutna i płakała przez jakiegoś idiotę. 
- Liam, ale ja go kochałam. A on zdradził mnie z pierwszą lepszą, czy to jest normalne ? -no i znowu to samo ryk i jeszcze raz ryk.
- Masz rację, ale nie możesz ciągle rozpaczać. Pokaż Harry'emu, że jesteś taka słaba. Walcz o miłość i pokaż na co cię stać. -Liam miał rację. Nie mogłam pokazać Harry'emy, że po rozstaniu jestem taka słaba. 
- Masz rację. Muszę przestać rozpaczać i wziąść się w garść.Zejdziemy na dół ? -spytałam 
- Może najpierw się ogarniesz ? - tylko spojrzał na mnie i pękną ze śmiechu. Gdy się zobaczyłam myślałam, że spalę się ze wstydu a zarazem pęknę ze śmiechu. Wyglądałam jak jakiś potwór. Po chwili poszłam się umyć i ubrać. Ubrałaś się w to : https://www.facebook.com/photo.php?fbid=487681911341088&set=a.263473813761900.64821.263471830428765&type=1&theater i zeszłam na duł. 
- O Laura ! -przywitały mnie chórem dziewczyny. Siedzieli tam wszyscy nawet Harry. Chciałam uciec do góry, ale przypomniałam sobie słowa Liama. Ten wiedział jak dodać mi otuchy. 
- Heja - wyszczerzyłam ząbki od nie chcenia i usiadłam koło Jessie.
- Co tam ? -wybełkotała niepewnie Jess 
- Spooko, może być, nie narzekam - wydusiłam z siebie. Oni tylko na mnie spojrzeli, w tym Hazz. -No co ? Nie będę się nad sobą użalała bo jakiś chłopak którego kocham namiętnie całuje się z inną. - powiedziałam uśmiechając się. -Czas iść dalej przez życie. Jak nie on to jakiś inny. -wszyscy się na mnie gapili a ja się głupio czułam. 
- WooW, mądrze powiedziane -usiadł koło mnie Zayn.  
- No sie wie. -uśmiechnęłam się łobuzersko i przytuliłam Zayna.Od chłopaków (czyt. Nialla i Louisa) usłyszałam głośne "uuuuuu" 
- No co ? Już nie wolno mi się przytulić do przyjaciela ? 
- Nie, no wolno -śmiał się Louis.
- Dobra, ja idę do ogrodu. Zayn, masz zapalniczkę przy sobie ? -spytałam...
- No mam a po co ci ? 
- Chciałam sobie zapalić. Nic strasznego. -uśmiechnęłam się po czym wyciągnęłam rękę w stronę Zayna, on wyjął z kieszeni zapalniczkę i podał mi ją. Wychodząc na ogród słyszałam jak Mulat się pyta: 
- Od kiedy ona pali ? -widocznie się zdziwił. Postanowiłam ja mu odpowiedzieć. 
- Palę tylko jak mam problemy albo się denerwuję. -krzyknęłam wchodząc do ogrodu. Usiadłam sobie wygodnie na leżak i zapaliłam papierosa. Szczerze mówiąc paliłam rzadko prawie, że w ogóle. Gapiłam się w niebo, było można już zobaczyć gwiazdy. Tą piękną chwilę przerwał mi zachrypnięty głos. Domyślałam się kto to był. 
- Porozmawiamy na spokojnie ? -odwróciłam się w stronę Hazzy.
- Nie mamy o czym rozmawiać. -odpowiedziałam chłodno. 
- Owszem mamy. Chciał bym Ci to wytłumaczyć. 
- Nie masz czego tłumaczyć. Rozumiem, byłam tylko zabawką na jeden raz. Nie żałowałam tego że my... no wiesz. No była najlepsza godzina w moim życiu. Byłam z tobą nie cały dzień. A ty już zrobiłeś mi to co chciałeś i szukasz następnej. -miałam łzy w oczach bo mnie wykorzystał. Przespał się ze mną. To uczucie bycia wykorzystaną/bycia zabawką to jest okropieństwo. 
- Nie ! Nie chce, żebyś myślała, że byłaś zabawką. To ona mnie pocałowała, ja tego nie chciałem. Wiem, że mogło tak wyglądać jak bym chciał ale tak nie było ! Wybacz mi ! Proszę ! -gadał szybko i nie wyraźnie. Może przez to, że miał łzy w oczach i naj wyraźniej płakał. Może mu dam szansę ? Sama nie wiem. Za bardzo mnie zranił. 
- Sama nie wiem Harry. Za bardzo mnie skrzywdziłeś. - wybełkotałam patrząc mu w oczy. 
- Kocham cię Laura. 
- Ja ciebie też, ale nie wiem czy mogę ci ufać. Nie mam pewności czy znowu ci się nie znudzę i mnie nie zdradzisz. 
- Obiecuję ci, że już nigdy cię nie zdradzę. Nawet o tym nie pomyślę. -Hazz nie pozwolił mi dojść do słowa tylko mnie pocałował. 
- Wiesz, chyba wybaczę. - uśmiechnęłam się.
- Kocham cię 
- Ja ciebie też -odpowiedziałam dając mu buziaka w policzek. 
- Chodź do pokoju. -chyba już wiedziałam o co mu chodzi. Gdy zaszliśmy do pokoju Hazz zaczął mnie całować i takie tam. Reszty się musicie sami domyślić. 
~Rano~
Harry jeszcze spał, więc postanowiłam się umyć, ubrać i umalować. Moim strojem było to 
(bez torebki) i zeszłam na dół. Nikogo nie było więc postanowiłam zrobić wszystkim śniadanie. Gdy wszystko było gotowe, usłyszałam jak ktoś schodzi po schodach. Byli to praktycznie wszyscy. 
- Dzieńdoberek -powitałam ich ciepłym uśmieszkiem z rana.
- Hej Laura, Co taki dobry humorek z rana ? -spytała Ally 
- A mam powody -śmiejąc się spojrzałam na Hazze -Uszykowałam wam śniadanie, jedźcie puki ciepłe. 
- A ty nie jesz ? -spytał Harry
- Nie, nie jestem głodna. -Dałam buziaka w policzek Harry'emu. 
- Widzę, że się pogodziliście. -oznajmiła Alex 
- I to jak. -powiedziałam przez śmiech. 
- Haha. Słyszeliśmy -wybuchnął ze śmiechu Niall. 
- Ej ! Bez przesady ! Mam focha ! -udawałam oburzoną. A Niller jeszcze bardziej się rozśmieszył. 
- Och no przepraszam. -teraz ja wybuchnęłam śmiechem. 
- To co robimy ? -spytałam. 
- Może obejrzymy jakiś film ? -zaproponował Liam. 
- HORROR !!! - krzyknęli w tym samym czasie Louis i Harry. 
- Nieee !!! - krzyknęła Alex. -Ja się boję Horrorów -oznajmiła. W sumie to ja też się bałam. -Jestem za romansidłem. Kto za ? -spytała Alex. 
- Ja ! -krzyknęłyśmy jednocześnie, ja i Jessie. Inni nie mieli wyboru. Oglądaliśmy "Trzy metry nad niebem" W pewnym momencie zrobiło mi się nie dobrze. Szybko pobiegłam do łazienki, wymiotowałam jak nigdy. 
- Laura co ci jest ? -wybełkotała zmartwiona Jessie. 
- Nie wiem. Myślę, że to może być ... no wiesz... ciąża -miałam łzy w oczach. Nie wiedziałam ja zareaguje Harry. 

__________________________________________________________________

Wiem mało tego i za to was przepraszam. Około 20 dodam 12 część <3 / Crazy Mofos

1 komentarz:

  1. brak mi słów to jest Super i wogule ale trochę mnie zaskoczyłaś tą ciążą <3

    OdpowiedzUsuń