Jesteś zwykłą 18-latką mieszkającą w Londynie. Moimi przyjaciółmi są chłopacy z One Direction, a przyjaciółkami są Dan, El i Pezz. Jesteśmy bardzo zżyci, traktujemy się jak rodzina. Od niedawna podkochuję się w Niall'u. O moich uczuciach do Niall'a wie Liam i Dan. Uważają, że mam mu powiedzieć co czuję. Lecz ja nie jestem taka pewna czy powinnam. Nie chcę psuć naszej przyjaźni. Nie wiem jak by zareagował. Może on tez odwzajemnia moje uczucia a może nie. Mieszkamy pod jednym dachem, nie łatwo jest udawać przed nim takie coś. Jak przyprowadza dziewczyny co się rzadko zdarza ale boli mnie to. Zachowuję się jak bym była niedostępna i smutna Liam to zauważa i zabiera mnie z salonu i zaprowadza do pokoju albo idziemy na spacer a ja mu się wypłakuję w ramię. Dzisiaj była impreza z okazji zaręczyn Pezz i Mulata. Byłam ubrana w Tą sukienkę. Było super. Dzień po imprezie obudziłam się w łóżku Niall'a. Byłam troszkę zaniepokojona ponieważ nie pamiętam co się działo.
- Niall ? -wybełkotałam niepewnie. Nie dostałam odpowiedzi...- Niall, obudź się ! -krzyknęłam.
- No już, już. Co jest ?! -odpowiedział jak gdyby nigdy nic.
- Jak co jest ! Niall ! Co ja robię w twoim łóżku !? - co najgorsze byłam bez ubrań. Niall tylko się cwaniacko uśmiechnął. Już wiedziałam co wydarzyło się w nocy.
- Ale, że my.... ? - popłynęła mi łza po policzku.
- Ej mała, nie płacz. Chyba nie żałujesz co nie ? Przecież ty mnie kochasz, a ja...
- Skąd wiesz, że cię kocham ? -przerwałam mu.
- Ach, bo ty nie pamiętasz... Powiedziałaś mi to. Byłaś już troszkę pijana i plotłaś wszystko co ci leżało na sercu. -mówiąc to miał banana na buzi.
- O cholera. Coś jeszcze powiedziałam ?
- Emmm... Nie-e. -jego wyraz twarzy był bezcenny. Kocham te jego dołeczki i niebieskie tęczówki.
- Ok. Przepraszam... -zrobiło mi się głupio, nie wiedziałam co wczoraj mówiłam.
- Ej Klaudia wszystko w porządku. Bo wiesz ja chyba też cię no wiesz kocham. -powiedział gładząc moje plecy.
- Serio ? -spojrzałam na niego swoimi zapłakanymi oczami.
- Jasne. Myślisz, że jak by było inaczej to bym zrobił to co zrobiłem w nocy ? -nie wiem jak to robił ale ulżyło mi. Uśmiechnęłam się do niego. - No i właśnie na ten uśmiech czekałem skarbie. -zaraz, zaraz czy on mnie nazwał swoim skarbem ? No nie no lepiej być nie mogło...
- Czyli, co będzie z nami ?
- No więc mam nadzieję, że się zgodzisz być moją dziewczyną. -pocałował mnie namiętnie. Odwzajemniłam pocałunek. - Hmmm... To chyba znaczyło, że się zgadzasz prawda ? -awww...Kocham jak się uśmiecha, kocham jego oczy, kocham go całego.
- Mhm...-mruknęłam i pogłębiłam pocałunek. Skończyło się tak jak w nocy... możecie sie domyślić. Po dwu godzinnej "zabawie" postanowiliśmy się ogarnąć i ubrać. Poszłam do łazienki się umyć. W pewnym momencie do niej wszedł Horanek.
- Mmm... -uśmiechnął się łobuzersko na mój widok. po czym dodał- Cieszę się, że cię mam. Kocham cię Klaudia. -objął mnie od tyłu i przytulił.
- Ja ciebie bardziej Niall. -pocałowałaś go w policzek. -Wyjdź muszę się ubrać.
- Haha nie ma mowy. Pomogę ci.
- Niall, wyjdź ! -troszeczkę się uniosłam.
- "Niall, wyjdź !" -naśladował mnie.
- Kotku proszę wyjdź. -zrobiłam minę kotka ze Shreka - Wynagrodzę ci to. -pocałowałaś go czule i namiętnie.
- Och, no dobrze. -spuścił głowę.
- Nie gniewaj się.
- Za bardzo cię kocham. -Jest taki słodki.
- Awww... Kotek -tym razem on mnie pocałował. Gdy w końcu wyszedł postanowiłaś się ubrać w To (bez okularów). Wyszłaś z łazienki, Niall już był ubrany.
- Nie możesz tak się pokazać. -że co ? no to teraz mnie zdziwił.
- A mogę wiedzieć dlaczego !?
- Wyglądasz zbyt seksownie. - uśmiechnął się łobuzersko. Ja podeszłam do niego i wyszeptałam.
- Nie martw się. Jestem tylko twoja. A teraz chodź na dół. - chwycił mnie za rękę i wyszliśmy. Wszyscy już nie spali.
- O widzę gołąbeczki się obudziły. Jak się spało ? -uśmiechnął się Liam.
- A dobrze. Nie narzekam. -odwzajemniałam uśmiech.
- Śniadanie ! -usłyszałam głos Loczka z kuchni. wykorzystałam to, że stał tyłem i podbiegłam po cichu do niego i objęłam od tyłu. Chłopak się wystraszył.
- Jezu Klaudia ! Nie strasz mnie ! -krzyknął na co wybuchłam niepohamowanym śmiechem. -Teraz pożałujesz ! Masz 3 sekundy na ucieczkę ! -krzyknął a ja pobiegłam do Nialla. Schowałam się za nim. Hazza podbiegł i chwycił mnie od tyłu. Przeżócił na plecy i rzucił na łózko po czym zaczął łaskotać.
- Hahahaha ! Ni-Niall !!! Po-Pomóż !!! -śmiałam się jak opętana. Na co Niall się rzucił na loczka więc obydwoje leżeli na mnie. -Chłopaki nie mogę oddychać. Ile wy ważycie !? -wybuchłam ze śmiechu. Harry tylko mi dał buziaka w policzek i zszedł ze mnie.
- Hazza tylko ja mogę całować moją dziewczynę, więc sobie nie pozwalaj za dużo. -poważnienie mu nie wychodziło bo po chwili śmiał się.
- Dobra, dobra Horanku nie gorączkuj się. -walnął go w ramie Hazz.
- Kotek, zrób mi herbatkę. -poprosiłam Nillerka.
- Ok. Owocową czy zwykłą ?
- Owocową poproszę. -uśmiechnęłam się i pocałowałam mojego chłopaka.
- Więc jesteś z Niallem -uśmiechnęła się Dan.
- Tak. W końcu. -to ostatnie powiedziałam ciszej ale tak żeby usłyszała.
Minął tydzień odkąd spotykam się z Niallem. Mieszkamy z chłopakami i dziewczynami w jednym domu. Jak wstaliśmy, ubraliśmy się i ogarnęliśmy poszliśmy na śniadanie.
Po śniadaniu zrobiło mi się nie dobrze. Szybko pobiegłam do łazienki. Pobiegła za mną Dan. Ostatnio wymiotowałam i źle się czułam.
- Klaudia co jest ? -spytała zaniepokojona Dan.
- Nie wiem.
- Ja już chyba wiem. -podeszła do szafki i wyjęła test ciążowy. -Zrób test.
- Ok. Pilnuj żeby nikt nie wszedł. - po zrobieniu testu, sprawdziłam wynik. Wyszedł pozytywny. - Dan ! -krzyknęłam.
- I co ? -zapytała.
- Pozytywny. Jestem w ciąży ! -powiedziałam. Cieszyłam się ja głupia.
- Aaaa ! No to nie jestem sama. - uśmiechnęła się.
- Awww... Gratuluję Dan. -przytuliłyśmy się. Postanowiłyśmy to powiedzieć razem. Teraz.
- Emmm... Słuchajcie, ja i Klaudia musimy wam coś powiedzieć. -zaczęła Danielle.
- No więc. Jesteśmy w ciąży. - uśmiechnęłam się. Niall i Liam od razu do nas podbiegli i przytulili. Reszta pogratulowała.
Po 9 miesiącach urodziła nam się mała Selena a Dan i Liam'owi Leon. W dniu narodzin Seleny, Niall mi się oświadczył. Za dwa miesiące bierzemy ślub. Jesteśmy szczęśliwą rodziną. A Pezz i El spodziewają się dzieciątka. Louis oświadczył się El i niedługo biorą ślub. Wszyscy Żyją Długo i Szczęśliwie.
KONIEC !
____________________________________
____________________________________
____________________________________
O jezu PRZEPRASZAM !!!! Zawiodłam cię za co bardzo przepraszam !!!
/Crazy Mofos xx

Co ty mówisz to jest Cudowne Wspaniałe no normalnie dziękuje ci kochana <3 i nawet trafiłaś w gust herbaty bo ja pije tylko owocową hahah kocham <3
OdpowiedzUsuńHaha. Proszę =D Nie Ma Za Co. Cała Przyjemność Po Mojej Stronie <3
OdpowiedzUsuńPs. Też piję owocową xD /Crazy Mofos xx
wiesz muszę ci powiedzieć że nowy wygląd bloga jest super podoba mi się hahaah <3
UsuńDziękuję =D haha <3
OdpowiedzUsuńCudo ;))
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie (znowu xD) :
http://nig-d-y.blogspot.com/
http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/