Jest 1 w nocy xx a ja do was sobie piszę :D przed wami kompletnie napisany bez weny rozdział 8. Mam nadzieję, że wam się spodoba xx <3
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-
To powiedz mi dlaczego jesteś niby taka "głupia" ? -zapytał się to
postanowiłam mu opowiedzieć całą historię z Liamem. On słuchał mnie
patrząc mi w oczy na które napływały łzy. Każda po kolei leciała, w
pewnym momencie Zayn przerwał mi przytulając mnie. Było mi bardzo smutno
ponieważ czułam, że mnie przez ten czas oszukiwał a zarazem kłamał w
żywe oczy...
-
Nie płacz mała, wszystko będzie dobrze. Zobaczysz -powiedział ocierając
łzy z mojego policzka. Zrobiło mi się zimno wię postanowiliśmy
wracać... Całą drogę przemilczeliśmy. Była to potworna cisza nie do wytrzymania. Gdy już zaszliśmy do domu, z kieszeni wyjęłam klucze i otworzyłam drzwi...
- Laura ! Zayn ! Gdzie wy byliście ? Martwiliśmy się o was ! -krzyknęła Ally. Po czym do nas podbiegła.
- Wyluzuj byliśmy tylko na spacerze. -powiedziałam uśmiechając się.
- Przez 3 godziny ? -odpowiedziała. To były 3 godziny ? myślałam, że z godzinę, jak ten czas szybko mija. Przynajmniej byłam w towarzystwie najlepszego przyjaciela.
- Gdzie Harry ? -spojrzałam pytającym wzrokiem Ally.
- On ? on poszedł was szukać jakąś dobrą godzinę temu. A ja tutaj z chłopakami i resztą dziewczyn się martwiliśmy o was. -posmutniała. Z resztą ja też ponieważ martwiłam się o Harrego. Więc postanowiłam do niego zadzwonić.
- Cześć. Tu Harry Styles. Tak, ten Harry z tego boysbandu One Direction. Jak masz coś ważnego to zostaw wiadomość po sygnale....pip.... -martwiłam się co raz bardziej.Bo gdzie on mógł być ? Wstałam, ubrałam płaszcz i udałam się do drzwi. Za mną pobiegła Ally.
- Gdzie idziesz ? -odparła zdziwiona bo przecież gdzie indziej bym mogla iść o północy jak nie szukać Hazzy.
- Idę szukać Harrego. -odpowiedziałam.
- Idę z tobą. Nie puszczę cię samej. -powiedziałam po czym miałam ubierać już płaszcz ale przerwał mi to Zayn.
- Nigdzie nie idziecie. -powiedział przekonany, że go posłucham.
- Zayn ! Zrozum boję się o Harry'ego. -wybełkotałam płacząc.
- To pójdę z tobą. -powiedział. -My też idziemy, a Liam zostanie z dziewczynami, żeby się nie bały.
- Okey. -odpowiedział uśmiechając się.
~Pół godziny później pod nocnym klubem~
- Ej ! Zaraz, zaraz. Czy to nie jest Harry ? -zapytał Louis.
- Gdzie ? -wybełkotałam.
- Z tą laską. -mruknął. A ja stałam jak wryta ze łzami w oczach.
- Chodźmy. - chwycił mnie za rękę Zayn i pociągnął w drugą stronę, lecz ja się uparłam i podeszłam do nich.
- Myślałam, że jesteś inny ale jak widać myliłam się. -powiedziałam, a on oderwał się od tej laski, dałam mu bardzo mocnego liścia. Nie wierzyłam w to co widzę. Chłopacy wzięli mnie do domu.
Przepraszam że taki mega krótki ale jest 1 w nocy xD / Crazy Mofos
To jest cudowne i czekam na następny. Dasz radę dzisiaj jeszcze napisać? Błagam napisz bo strasznie chce przeczytać
OdpowiedzUsuńno cóż bende musiała się powtórzyć ale TO JEST CUDOWNE BOSKIE ......NO NO NO NO PO PROSTU KOCHAM TEGO BLOGA I BŁAGAM BŁAGAM DO DAJ SZYBKO NEXT BO ZWARIUJE NO NORMALNIE ZWARIUJE no i to by było na tyle heh <3 <3
OdpowiedzUsuńplis next! zaraz!!! szybko!!! to jest ge-NIALL-ne !!! :D
OdpowiedzUsuń