piątek, 31 stycznia 2014

Mrs.Payne imagin o Louisie

Mam nadzieję że imagin się spodoba .

Martwiłam się bardzo .
Ponieważ życie dla mnie nigdy nie było łatwe. Teraz opowiem wam trochę o mnie raz wychowałam się w biednej rodzinie tata ciągle pracował mama opiekowała się młodszym rodzeństwem. Gdy miałam 16 lat tata zmarł z wykończenia a mama po pełniła samobójstwo młodsze rodzeństwo wzięło wujostwo a ja trawiłam na 2 lata do domu dziecka. Po dwóch latach musiałam opuścić dom dziecka . I pożegnać się z panią Marią którą mieszkam od nie dawna. Ale to co było dla mnie dziwne to że pani Maria zaproponowała mi żebym u niej zamieszkała i żebym pracowała w jej sklepie . Jak dla bomba.                                         
                                                                             2Miesiące później.

U pani Mari mieszka się cudownie dzisiaj  idę do pracy ogromnie szczęśliwa bo mama nadzieję że spotka mnie coś miłego. W pracy obsługuję   bardzo miłych ludzi  . Jeden chłopak był już 3 razy od otwarcia a sklep jest dopiero otwarty 3 godziny . Za każdym razem kupuję kanapkę i mówi że to dla kolegi. Tym razem akurat nie ma dużo kolegów to sobie z nim porozmawiam i po paczę sobie w jego  piękne oczy. A rozmowa to idealny pretekst by to zrobić .
Ja: Mogę panu jakoś pomóc ?
Lou: Tak czy może pani mi zrobić dużo tych kanapek.
Ja: Tak a coś jeszcze do tego?
Lou: Prócz tego to tylko mogła by pani pójść ze mną na imprezę
Ja: Z miłą chęcią o co to za impreza.?
Lou: Ty serio byś poszła ze mną na domówkę .?
Ja: Tak nazywam się Weronika a ty jesteś przystojny i nie wyglądasz na złego
człowieka  to czemu nie?
Lou: To dobrze i dziękuje za komplement a ja sobie jestem Lou.
Ja: Wiesz podaj mi ino twój telefon chce coś zrobić .
Lou : Proszę i podał mi do ręki swój telefon ja wzięłam go i zapisałam swój numer i zadzwoniła sobie na swój telefon a swój numer zapisałam jako Weronika z sklepu.
Ja: Proszę już oddaje Louis spojrzał na mnie i powiedział mi że jestem bardzo ładna podziękował ale się z tym nie  zgodziłam.
2 Dni później dzień imprezy 
uczesałam się ubrałam się w letnią kreację którą sobie dopiero kupiłam wyglądaw niej dosć ładnie bo kto by wyglądał źle w tej kreacji 
http://urstyle.pl/styl/milena235306/stylizacja/ubranie-na-lato-2/
Poszłam szybko na tą domówkę do jakiegoś Harrego Lou zapewniał że na sto procent mogę.
Na domówce otworzył mi Liam który powiedział ze Lou jest na górze.
Ja: Hej Liam jestem Weronika z sklepu z kanapkami.
Liam :Hej jestem Liam z tego domu.
Ja: Cześć mam na imię Weronika podeszłam do mulata
Z: Ja Zayn wiesz jesteś bardzo ładna .
Ja:Dziękuje brakuje mi tu tylko Harrego .
H: O widać ktoś tu mówi o mnie
Ja: To ja jestem Weronika miło mi ładny dom.
H: Dziękuje Lou mówił że jesteś śliczna ale nie mówił że jesteś aż tak piękna
Louis szedł na dół i zaczął mnie przepraszać że musiałam czekać obsypał mnie również komplementami. Impreza trwała do białego rano bo nawet nie wiem kiedy zasnęłam w ramionach Lou. Rano obudziłam się kompletnie zdziwiona Lou patrzył na MNIE.
Lou: Pięknie wyglądasz kiedy śpisz.
Ja : Tylko się nie zakochuj.
Lou:Masz kogoś że mam się nie zakochiwać .
Ja: Nie bo się nie przyzwyczaisz  do mojego za dobrego charakteru .
Lou: Wiesz chcę być z tobą bo zakochałem się w tobie.
Ja:Jesteś pewny
Lou:Tak 
Po tych słowach pocałowaliśmy i takiego początku związku sobie nawet nie wyobrażałam.
Pół roku później ty i Lou jesteśmy szczęśliwą parą i macie 4 wspaniałych przyjaciół i panią Marię która zamieszkała z wami i robi wam pyszne obiady oraz gotuje i sprząta a ty nadal pracuje w jej sklepie





3 komentarze: