Kina : Przepraszam pana mam pan może jakąś bułkę bo ja z mamą jesteśmy bardzo głodni a nie mamy pieniędzy.
Z: Tak chodźcie to was nakarmię -uśmiechnął się
Ja: Dziękuje jestem Maja a to jest Kinga.
Z: A ja jestem Zayn dlaczego pani z córką znalazła się w takiej sytuacji ?
K: Bo uciekamy przed złym tatą.
Ja: No taka jest prawda i mam pytanie do pana?
Z:Słucham?
Ja: Czy mogę u pana pomieszkać dopóki czegoś nie znajdę ?
Z: Tak wręcz bym na to nalegał.
Ja:Dziękuje i mocno go przytuliłam z Kingą .
Z: Zapraszam do samochodu pojedziemy do mnie .
Po dwóch godzinach byliśmy u Zayna umyliśmy się ubraliśmy się w jego ciuchy . Zayn podał pyszną kolację . Mała dorwała się pierwsza ja z Zaynem jadłam po woli . Około drugiej w nocy położyłam małą spać wyglądała tak cudownie .
Zayn popatrzył na mnie po czym mnie zawołał i powiedział że ja będę spać tu z nim bo reszta to pokoje jego kolegów ja oczywiście się zgodziłam.
Rano obudziłam bardzo szczęśliwa poszłam do łazienki i ogarnęłam siebie. Poszłam też zobaczyć do Kingi gdy weszłam ona płakała.
Ja: Kinia co się stało ?
K: Mamo gardło mnie okropnie boli .
Ja: Poczekaj chwileczkę kochanie mama zaraz coś poradzi.
Poszłam szybko do kuchni gdzie był Malik przez noc się trochę poznaliśmy .
Ja: Wiesz gdzie tutaj jest jakiś lekarz mała ma gorączkę i straszny ból gardła.
Z: Tak , ale Liam też coś zaradzi zaraz go zawołam
Ja: Lepiej od razu go zawołaj .
Z: Liam Liam chodź tu szybko proszę .
L: Jezu pali się .? A tak w ogóle jestem Liam.
Ja: Jestem Maja a moja córka ma na imię Kinga i jest chora.
L: Zobaczmy co jej jest .
Gdy weszliśmy do pokoju Liam spojrzał i od razu zadzwonił na pogotowie . Niestety pogotowie się spóźniło . Kinga zmarła na zapalenie płuc. Ja się popłakałam .
Dwa miesiące później ja przechodzę trudne chwilę Zayn chcę zaprosił mnie na kolację .
Na kolacji.
Z: Wiesz ja się w tobie zakochałem od pierwszego wejrzenia.
Ja: Ja w tobie też , ale tęsknie za Kinią.
Z: Ja i chłopacy też każdy widział ją noc przed śmiercią .
Ja: Tylko że wy nie znaliście jej od urodzenia .
Z: Ale to nie ważne chcieliśmy dobrze. Po czym Zayn mnie pocałował .
Ja i Zayn jesteśmy z sobą już dwa lata mamy wspaniałego syna . Też wiemy że Kingusia czuwa nad nami . Ja i Zayn nie chcemy ślubu jak na razie chłopcy traktują nas cudownie i my ich też staramy się być szczęśliwą rodziną . Dziewczyny chłopaków są strasznie miłe i dobre .
O to mina Zayna która zawsze mnie rozbawi.
Sorki że totalnie nie udany. Brak weny twórczej XD
Jeju to jest .... Super na prawdę <3
OdpowiedzUsuńDziękuje jesteś cudowna
OdpowiedzUsuńNie to ten blog jest cudowny a ja tylko stwierdzam fakty <3
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńŚwietne <3 Jak zawsze ;*
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie:
http://nig-d-y.blogspot.com/
http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/