poniedziałek, 27 stycznia 2014

Mrs.Payne. Imagin z Zaynem,

 Niedawno uciekłam od męża tyrana pewnie nigdy  bym od niego nie uciekła gdyby nie to że podniósł rękę na naszą córkę. Już trzeci dzień jak uciekłam nie pachnę najlepiej ani moja córka jesteśmy głodni i zmarznięci . A ja nie mam odwagi nikogo prosić o pomoc. Nagle zauważyłam że moja córka podbiega do jakiegoś mulata od razu pobiegłam za nią.
Kina : Przepraszam pana mam pan może jakąś bułkę bo ja z mamą jesteśmy bardzo głodni a nie mamy pieniędzy.
Z: Tak chodźcie  to was nakarmię -uśmiechnął się
Ja: Dziękuje jestem Maja a to jest Kinga.
Z: A ja jestem Zayn dlaczego pani z córką znalazła się w takiej sytuacji ?
K: Bo uciekamy przed złym tatą.
Ja: No taka jest prawda i mam pytanie do pana?
Z:Słucham?
Ja: Czy mogę u pana pomieszkać dopóki czegoś nie znajdę ?
Z: Tak wręcz bym na to nalegał.
Ja:Dziękuje i mocno go przytuliłam z Kingą .
Z: Zapraszam do samochodu pojedziemy do mnie .
Po dwóch godzinach byliśmy u Zayna  umyliśmy się ubraliśmy się w jego ciuchy . Zayn podał pyszną  kolację . Mała dorwała się pierwsza ja z Zaynem jadłam po woli  . Około drugiej w nocy położyłam małą spać wyglądała tak cudownie .


Zayn popatrzył na mnie po czym mnie zawołał i powiedział że ja będę spać tu z nim bo reszta to pokoje jego kolegów ja oczywiście się zgodziłam.
Rano obudziłam bardzo szczęśliwa poszłam do łazienki i ogarnęłam siebie. Poszłam też zobaczyć do Kingi gdy weszłam ona płakała.
Ja: Kinia co się stało ?
K: Mamo gardło mnie okropnie boli .
Ja: Poczekaj chwileczkę kochanie mama zaraz coś poradzi.
Poszłam szybko do kuchni gdzie był Malik przez noc się trochę poznaliśmy .
Ja: Wiesz gdzie tutaj jest jakiś lekarz mała ma gorączkę i straszny ból gardła.
Z: Tak , ale Liam też coś zaradzi zaraz go zawołam
Ja: Lepiej od razu go zawołaj .
Z: Liam Liam chodź tu szybko proszę .
L: Jezu pali się .? A tak w ogóle jestem Liam.
Ja: Jestem Maja a moja córka ma na imię Kinga i jest chora.
L: Zobaczmy co jej jest .
Gdy weszliśmy do pokoju Liam spojrzał i od razu zadzwonił na pogotowie . Niestety pogotowie się spóźniło . Kinga zmarła na zapalenie płuc. Ja się popłakałam .
Dwa miesiące później ja przechodzę trudne chwilę Zayn chcę zaprosił mnie na kolację .
Na kolacji.
Z: Wiesz ja się w tobie zakochałem od pierwszego wejrzenia.
Ja: Ja w tobie też , ale tęsknie za Kinią.
Z: Ja i chłopacy też każdy widział ją noc przed śmiercią .
Ja: Tylko że wy nie znaliście jej od urodzenia .
Z: Ale to nie ważne chcieliśmy dobrze. Po czym Zayn mnie pocałował .
Ja i Zayn jesteśmy z sobą już dwa lata mamy wspaniałego syna . Też wiemy że Kingusia czuwa nad nami . Ja i Zayn nie chcemy ślubu jak na razie chłopcy traktują nas cudownie i my ich też staramy się być szczęśliwą rodziną . Dziewczyny chłopaków są strasznie miłe i dobre .
O to mina Zayna która zawsze mnie rozbawi.

  


Sorki że totalnie nie udany. Brak weny twórczej XD




6 komentarzy:

  1. Jeju to jest .... Super na prawdę <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie to ten blog jest cudowny a ja tylko stwierdzam fakty <3

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne <3 Jak zawsze ;*
    zapraszam do mnie:
    http://nig-d-y.blogspot.com/
    http://lifeisbrutal-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń